FC Barcelona obserwuje następcę Lewandowskiego w Pucharze Narodów Afryki
FC Barcelona nie próżnuje – na radarze władz klubu znalazł się 22-letni napastnik Levante, Karl Etta Eyong, który błyszczy podczas Pucharu Narodów Afryki w barwach Kamerunu. Katalończycy są zmuszeni rozglądać się za nową „dziewiątką”, bo kontrakt Roberta Lewandowskiego dobiega końca, a lista potencjalnych następców robi się coraz bardziej konkretna.
FC Barcelona przygotowuje gruntowną przebudowę ataku. Po latach bezapelacyjnej pozycji Roberta Lewandowskiego klub musi szukać nowej „dziewiątki” – Polakowi pozostało pół roku do wygaśnięcia kontraktu, bez żadnych sygnałów o przedłużeniu. Nic dziwnego, że coraz częściej padają nazwiska takich snajperów jak Julian Alvarez czy Harry Kane, ale kataloński klub patrzy również na mniej oczywiste kierunki.
Na celowniku Barcy znalazł się 22-letni napastnik z Kamerunu – Karl Etta Eyong, obecnie broniący barw Levante. Już latem Katalończycy przyglądali się jego sytuacji, gdy żegnał się z Villarreal, jednak do transferu ostatecznie nie doszło przez ograniczenia budżetowe. Teraz temat wraca z nową siłą, bo Eyong zbiera świetne recenzje podczas pierwszego seniorskiego turnieju na dużą skalę.
Jak podaje hiszpański „SPORT”, skauci Blaugrany śledzą każdy ruch Eyonga w Pucharze Narodów Afryki. Kameruńczyk zaliczył już imponujące otwarcie, strzelając gola na wagę zwycięstwa w starciu z Gabonem. Ale turniejowa forma nie jest jedynym powodem do zainteresowania: w La Liga młody napastnik zdobył dotąd sześć bramek i miał trzy asysty w 15 spotkaniach tego sezonu dla Levante.
Kwestią kluczową pozostaje cena. Chociaż klauzula wykupu Eyonga sięga 30 mln euro, istnieje spora szansa, by wyciągnąć gracza za połowę tej kwoty – dzięki zapisom w porozumieniu pomiędzy Levante a Villarreal. Jeśli więc Katalończycy zdecydują się zaryzykować i zainwestować w młody talent, mogliby przepłacić dużo mniej niż sugeruje oficjalny cennik.
Eyong dał już kilkukrotnie do zrozumienia, że przeprowadzka na Camp Nou to jego piłkarskie marzenie i gdyby pojawiła się taka możliwość, „przywitałby ją z otwartymi ramionami”
Dla Barcelony transfer 22-latka to coś w rodzaju finansowej okazji – stosunkowo niski koszt przy dużym potencjale rozwojowym, zwłaszcza jeśli Eyong potwierdzi status odkrycia trwającego turnieju.