Enzo Fernandez o przyszłości. Gwiazda Chelsea rozbudza spekulacje transferowe
Enzo Fernandez, gwiazda Chelsea oraz 40-krotny reprezentant Argentyny, zaskoczył ostatnio kibiców wypowiedzią, która podgrzała plotki o możliwym transferze. Argentyńczyk, choć związany kontraktem z londyńskim klubem do 2032 roku, nie ukrywał, że Madryt wywarł na nim spore wrażenie. Wypowiedź ta już wywołała spekulacje o jego potencjalnej przeprowadzce – a Real Madryt ponoć trzyma rękę na pulsie. O wszystkim zrobiło się głośno w hiszpańskich i angielskich mediach piłkarskich.
W rozmowie cytowanej przez Fabrizio Romano na platformie X, piłkarz rzucił otwarcie: – Zawsze mówię mojej żonie Valu, że gdybym miał wybrać miasto w Europie, w którym chciałbym zamieszkać, bardzo podoba mi się Madryt –. I od razu zrobiło się gorąco, bo to właśnie hiszpańska stolica od miesięcy pojawia się w plotkach o możliwym przejściu Fernandeza do Realu.
– To bardzo podobne do Buenos Aires, także ze względu na jedzenie – dodał zawodnik, jeszcze mocniej rozdmuchując domysły dotyczące przyszłości w La Lidze.
Jak podaje Goal.pl, obecny kontrakt Fernandeza z Chelsea ważny jest aż do końca czerwca 2032 roku. Jednak rzeczywistość transferowa Premier League jest kapryśna i, jak pokazuje przykład Argentyńczyka, nikt nie daje gwarancji, że wytrwa w Londynie aż tak długo.
- Zobacz też: 92 miliony na stole? Real rozważa wielki ruch
Fernandez, odkąd przeszedł z Benfiki Lizbona za rekordowe 121 milionów euro, regularnie gra pierwsze skrzypce nie tylko w lidze angielskiej. W obecnych rozgrywkach zaliczył już 46 meczów, zdobywając 12 bramek i asystując przy sześciu golach kolegów. Jego obecna wartość rynkowa wyceniana jest na około 90 milionów euro, co tylko podgrzewa zainteresowanie największych klubów Europy.
Londyńczycy zaraz po przerwie na reprezentacje wracają do gry – najpierw czeka ich starcie w Pucharze Anglii z Port Vale w najbliższą sobotę o 16:00. Za tydzień natomiast hit Premier League i mecz z Manchesterem City. A potem, już 18 kwietnia, The Blues podejmą Manchester United. Przed Chelsea faktycznie intensywny czas, w którym ewentualna zmiana barw klubowych Fernandeza byłaby sporym zaskoczeniem.