Dwóch kandydatów na trenera Chelsea
W zachodnim Londynie znów zrobiło się gorąco po nagłym rozstaniu z Enzo Marescą. Chelsea nie zamierza tracić czasu i już ruszyła po jego następcę. W kręgu zainteresowań znalazł się Francesco Farioli – szkoleniowiec, który w FC Porto wykręca imponującą średnią punktową. By jednak Anglicy mogli sięgnąć po Włocha, muszą się liczyć z koniecznością zapłaty prawie piętnastu milionów euro. Jak donosi Matt Law z „The Telegraph”, na Stamford Bridge szykują się ciekawe ruchy.
Chelsea nie czekała długo i po odejściu Enzo Mareski natychmiast rozpoczęła poszukiwania nowego szkoleniowca. Zimowy transfer w najważniejszym miejscu – na ławce trenerskiej – może się okazać nie mniej kluczowy niż hitowe ruchy w letnim oknie. Jak informuje Matt Law z „The Telegraph”, jednym z dwóch głównych kandydatów na następcę Mareski jest Francesco Farioli z FC Porto.
Wieść o zakończeniu współpracy z Marescą spadła na kibiców Chelsea jak grom z jasnego nieba. Drużyna, która wciąż marzy o regularnym graniu w Lidze Mistrzów, już dziś musi gonić czołówkę Premier League – strata do prowadzącego Arsenalu wynosi aż 15 punktów, a czwarte miejsce gwarantujące udział w Champions League może za moment oddalić się jeszcze bardziej, jeśli swój mecz wygra Liverpool.
Nazwisko następcy Mareski stało się więc tematem numer jeden. W pierwszej fazie medialnych doniesień wskazano Liama Roseniora z RC Strasbourg, będącego klubem powiązanym z Chelsea. Szybko jednak do gry dołączył Farioli, którego notowania wśród decydentów na Stamford Bridge błyskawicznie urosły.
Trener Porto pokazał, że potrafi robić wyniki od razu. W obecnym sezonie wypracował średnią aż 2,6 punktu na mecz, a jego bilans – 21 zwycięstw i tylko dwie porażki na 25 spotkań – mówi sam za siebie. W Porto, oprócz Farioliego, na tytuł pracują też m.in. Jakub Kiwior oraz Jan Bednarek.
Transfer menedżera nie jest jednak prosty – portugalski klub zabezpieczył się wysoką klauzulą wyjścia. Jak donosi Matt Law, Chelsea musiałaby zapłacić za zerwanie kontraktu z Fariolim aż 13 milionów funtów (około 14,89 miliona euro).
Doświadczenie Farioliego, choć zdobywane dopiero od kilku lat na poziomie piłki seniorskiej, obejmuje prowadzenie m.in. Ajaksu Amsterdam, OGC Nice, Alanyasporu czy Fatihu Karagumruku. Zanim został głównym szkoleniowcem, pełnił role asystenta i trenera bramkarzy w różnych europejskich zespołach.
Preferuje on nowoczesny, ofensywny styl gry w ustawieniu 1-4-3-3 oraz 1-4-2-3-1, co nie odbiega od filozofii, którą promował Maresca. Wybór Włocha mógłby oznaczać płynne przejęcie projektu i ograniczenie rewolucji taktycznej.