Francesco Farioli dementuje plotki o Chelsea – zostaje w FC Porto – StolicaSportu.pl

Francesco Farioli deklaruje lojalność FC Porto. Chelsea musi szukać dalej

Francesco Farioli
fot. FC Porto
Domyślna grafika
Maciek
2 stycznia 2026 13:20
2 minuty czytania

Nowy Rok w Londynie przyniósł powiew niepewności – Chelsea pożegnała Enzo Marescę, a wokół jego następcy rozpętała się burza medialnych plotek. W gronie kandydatów pojawił się Francesco Farioli, obecny szkoleniowiec FC Porto. Na otwartym treningu Portugalczyków trener wygłosił gorące przemówienie do kibiców. Jego słowa jednoznacznie sugerują, że przynajmniej na razie nie zamierza opuszczać Porto. Chelsea już rozgląda się za innymi opcjami, wśród nich wymienia się Liama Roseniora ze Strasbourga.

Na Stamford Bridge Nowy Rok rozpoczął się od emocjonalnego tąpnięcia. Chelsea po kiepskim początku roku i remisie 2:2 z Bournemouth rozstała się z Enzo Marescą. Był to trzeci mecz z rzędu w Premier League, którego „The Blues” nie potrafili rozstrzygnąć na swoją korzyść – a to przelało czarę goryczy zarówno u zarządu, jak i u trenera.

Relacje Mareski z londyńskimi władzami już od dawna były napięte; media donosiły, że szkoleniowiec nie akceptował sposobu, w jaki prowadzony jest klub, natomiast wyniki pozostawały dalekie od oczekiwań właścicieli.

Wśród potencjalnych kandydatów na nowego trenera Chelsea pojawiło się nazwisko Francesco Fariolego – aktualnie prowadzącego FC Porto. Sam zainteresowany niewiele pozostawił jednak domysłom. Podczas otwartego treningu na Estádio do Dragão witał zgromadzonych kibiców energicznym, pełnym entuzjazmu przemówieniem, mówiąc wprost: „Jesteśmy w tym razem z siłą, odwagą i pasją! Niech żyje Futebol Clube Porto!”.

Słowa Fariolego nie pozostawiły miejsca na spekulacje – szkoleniowiec wyraźnie dał do zrozumienia fanom „Smoków”, że nigdzie się nie wybiera. Tak czy inaczej, w Porto nie zabrakło atmosfery mobilizacji, a trener błyskawicznie odebrał wyrazy wsparcia od całego stadionu.

Wygląda więc na to, że Chelsea nie pójdzie tym tropem i już rozważa kolejne nazwiska. Wśród nich poważnie wymienia się Liama Roseniora ze Strasbourga, czyli zespołu wspieranego przez tych samych inwestorów, co londyński klub. Atmosfera na Stamford Bridge pozostaje więc gęsta, bo poszukiwania szkoleniowca nabierają tempa.

Źródło: FC Porto

Wybrane dla Ciebie