Chelsea celuje w młodego napastnika. Argentyński talent pod lupą
Santiago Castro błyskawicznie staje się jednym z ciekawszych młodych napastników Serie A, a jego postępy nie umykają czujnym oczom klubów z Premier League. Jak donosi „La Gazzetta dello Sport”, Chelsea przystępuje właśnie do wyścigu o podpis Argentyńczyka. Londyńczycy, szukając świeżej siły w ataku, wpisali nazwisko Castro na listę priorytetów transferowych, widząc w nim inwestycję na lata. Sytuację Argentyńczyka monitorują jednak również Aston Villa i Nottingham Forest — rywalizacja nabiera rumieńców.
Santiago Castro coraz głośniej dobija się do elity włoskiej piłki, a jego notowania błyskawicznie rosną. Jego występy w barwach Bologni nie przechodzą bez echa w Anglii – według doniesień „La Gazzetta dello Sport”, Chelsea poważnie analizuje możliwość ściągnięcia młodego napastnika.
Londyńczycy od dłuższego czasu szukają skutecznego wykończenia swoich akcji i wciąż testują różne konfiguracje ofensywne. 21-letni Argentyńczyk idealnie wpisuje się w strategię The Blues, którzy w ostatnich latach konsekwentnie sięgają po młodych, dynamicznych graczy z dużym potencjałem – zwłaszcza z rynków spoza Europy Zachodniej.
Zainteresowanie Castro nie ogranicza się wyłącznie do jednego adresu w Londynie. W wyścigu o napastnika udział biorą również Aston Villa oraz Nottingham Forest. Wcześniej swoje rozeznanie robił także Everton, ale póki co żaden z klubów nie chce przeszarżować z kwotą za zawodnika, który dopiero buduje swoją markę na najwyższym poziomie.
Bologna niewątpliwie zdaje sobie sprawę, że rozkwitająca forma Castro to nie tylko szansa sportowa, ale i finansowa. Klub już teraz pracuje nad nową umową dla Argentyńczyka – kontrakt obowiązuje obecnie do 2028 roku, a ewentualne przedłużenie zdecydowanie podbiłoby wartość rynkową snajpera. Z perspektywy angielskich drużyn szczególnie istotne będzie tempo decyzji – czy młody napastnik uzna, że już teraz nadszedł czas na poważny transfer i grę w zupełnie nowych realiach.
Obecna wycena Castro oscyluje w okolicach 35 milionów euro. Rossoblu grają va banque: z jednej strony liczą, że zatrzymają swoją gwiazdę na dłużej, z drugiej – są gotowi mocno negocjować, jeśli któremuś z potentatów naprawdę zależy na ich zawodniku.