Dro Fernández podpisze z PSG do 2030 roku. Barcelona bez szans – StolicaSportu.pl

Dro Fernandez opuszcza Barcelonę. PSG sięga po talent z La Masii

Dro Fernandez
fot. www.fcbarcelona.com
Domyślna grafika
Misza
17 stycznia 2026 19:52
3 minuty czytania

PSG dopina głośny transfer prosto z Barcelony. Dro Fernández, utalentowany ofensywny pomocnik wychowany w La Masii, zdecydował się na zmianę barw po błyskawicznych negocjacjach. Paryżanie sięgnęli po klauzulę, na co Duma Katalonii nie miała odpowiedzi – teraz zawodnik podpisze długi kontrakt i od razu trafi do pierwszej drużyny Luis Enrique. Transfer ten wzbudził zainteresowanie nie tylko ze strony Francuzów, bo także kluby z Premier League chciały pozyskać młodego Hiszpana.

Paris Saint-Germain dopiął porozumienie z utalentowanym Dro Fernándezem, wychowankiem słynnej akademii FC Barcelona. Jak donosi francuski 'L'Équipe', młody ofensywny pomocnik zostanie pierwszym zimowym wzmocnieniem ekipy z Paryża, a cała operacja została przeprowadzona błyskawicznie.

Paryżanie zdecydowali się zapłacić klauzulę odejścia wpisaną w kontrakcie Fernándeza, która wynosi 6 milionów euro. To przesądziło o natychmiastowym transferze, bo Barcelona nie miała już możliwości zatrzymania swojego piłkarza, mimo że jego dotychczasowa umowa obowiązywała aż do 2027 roku. W Katalonii panowało przekonanie, że Dro może odgrywać coraz ważniejszą rolę, lecz - jak przyznał dziennikarz Loïc Tanzi - kontrakt w PSG był czynnikiem decydującym o wyjeździe do stolicy Francji.

Długi kontrakt i natychmiastowa gra w pierwszym zespole

Według informacji przekazanych przez Loïca Tanziego, Dro Fernández podpisał umowę aż do 2030 roku. Od początku zimowego okna transferowego ma być włączony bezpośrednio do pierwszej drużyny prowadzonej przez Luisa Enrique, pomijając zespół rezerw. Nowy kontrakt oznacza, że Hiszpan spędzi w Paryżu cztery i pół sezonu, czyli odejdzie z Barcelony szybciej, niż przewidywano pierwotnie.

PSG szybsze od klubów Premier League

Pula chętnych na podpis Fernándeza była większa, bo – jak informuje 'L'Équipe' – „jego nazwisko przewijało się również na liście życzeń angielskich klubów Premier League, które próbowały przekonać go w ostatniej chwili”. Jednak to właśnie PSG okazało się skuteczniejsze. Pomoc miała tutaj mieć obecność szkoleniowca, Luisa Enrique, który odegrał kluczową rolę w decyzji młodego pomocnika o wyborze stolicy Francji.

Transfer ten może być poważnym zastrzykiem świeżej krwi dla zespołu z Parc des Princes. Sam zawodnik, mimo że zaliczył dotychczas tylko cztery mecze w pierwszym zespole pod wodzą Flicka, nie widział już dalszych perspektyw rozwoju w Barcelonie. „Kontrakt do 2027 roku i niska klauzula – klub był bezradny, gdy piłkarz już zdecydował się odejść”, podsumowuje 'L'Équipe'.

Źródła: Sport.es, L'Équipe

Wybrane dla Ciebie