Diego Simeone chce Marca Bernala, ale Barcelona nie ma zamiaru go oddać
Diego Simeone miałby chętnie widzieć Marca Bernala na Metropolitano, Barça nie zamierza nawet rozważać transferu swojego młodego talentu. Wyzwania, oczekiwania i stanowisko Hansiego Flicka sprawiają, że przyszłość 19-latka zdaje się być nierozerwalnie związana z Camp Nou.
Transferowe plotki i podchody pomiędzy FC Barceloną a Atlético Madryt nie od dziś rozpalają wyobraźnię kibiców. Na tapecie tym razem znalazł się Marc Bernal, 19-latek, którego nazwisko coraz częściej przewija się wśród głównych tematów rynku transferowego. Jak donosi kataloński "Mundo Deportivo", Diego Simeone jest poważnie zainteresowany sprowadzeniem młodego pomocnika Blaugrany na Metropolitano.
Hiszpańskie media informują, że kiedy Barcelona zaczęła rozglądać się za opcjami transferowymi dotyczącymi Juliana Álvareza z Atlético, pojawił się pomysł skorzystania z formuły wymiany zawodników. Według ustaleń dziennikarza Sergiego Sole, do klubu z Katalonii dotarła jasna informacja, że Rojiblancos mogliby w tym kontekście być zainteresowani właśnie Bernalem. Sęk w tym, że Barcelona ustawiła wokół swojego wychowanka wyraźną linię obrony.
Bernal nie jest zwykłym młodzianem z akademii. 19-latek odgrywa coraz większą rolę w planach Hansiego Flicka, który jasno dał do zrozumienia, że widzi go w swoim długofalowym projekcie. Klub, mając świeżo podpisany kontrakt z zawodnikiem (ważny aż do czerwca 2029 roku) i zaporową klauzulę odejścia wynoszącą aż 500 milionów euro, nie zamierza otwierać furtek nawet dla najhojniejszych ofert ze stolicy Hiszpanii.
Sole przypomina również, że w kwietniu spekulowano o spotkaniu agenta Bernala z Mateu Alemanym, jednak temat rozmów dotyczył zupełnie innych piłkarzy. Dla samego pomocnika nie ma obecnie innej drogi niż walka o miejsce w składzie Barcelony. Klub konsekwentnie buduje wokół niego aurę nietykalności, a entuzjazm Flicka wobec jego umiejętności wydaje się gwarantować, że Bernal swoją przyszłość nadal będzie wiązał z Camp Nou.