Diant Ramaj na radarze Arsenalu
Arsenal na poważnie bierze pod uwagę nową opcję na bramkę — tym razem na radarze londyńczyków znalazł się rewelacja Bundesligi, Diant Ramaj. 24-latek bryluje na wypożyczeniu w Heidenheim, a działacze z Emirates już kilkukrotnie wysłali skautów, by przyjrzeli się jego grze. Czy Ramaj może zostać zmiennikiem Davida Rayi? Niemieckie media są zgodne — zainteresowanie jest naprawdę konkretne.
Na Emirates Stadium wciąż trwa wyścig o miejsce między słupkami, ale aktualnie żadnych wątpliwości nie ma – David Raya pewnie broni jako pierwsza opcja Mikela Artety. Hiszpan został wykupiony przez Arsenal latem 2024 roku i szybko wyciszył wszelkie spekulacje wokół swojej pozycji. Gdy tylko pojawił się na północnym Londynie, wielu kibiców zastanawiało się, co stanie się z Aaronem Ramsdalem. Szybko jednak okazało się, że to Raya zyskał pełne zaufanie sztabu.
Zaledwie dwa mecze w Pucharze Ligi dla Kepy Arrizabalagi najlepiej pokazują, jak bardzo ugruntowana jest pozycja Rayi. Sam hiszpański rezerwowy ma być zadowolony ze swojej roli, ale Arsenal już patrzy w przyszłość i nie zamierza lekceważyć żadnego scenariusza.
Jak podają niemieckie media, londyńczycy mocno interesują się 24-letnim Diantem Ramajem, który jest wypożyczony do Heidenheim z Borussii Dortmund. Golkiper regularnie pojawia się na radarach skautów Arsenalu – ekipa z Premier League była obecna na kilku meczach Bundesligi, by ocenić postęp Niemca.
Ramaj ma kontrakt z Borussią do czerwca 2029 roku, a do obecnego klubu trafił z Ajaxu w lutym 2025. Piłkarz zwraca uwagę nie tylko dobrą postawą między słupkami, ale przede wszystkim znakomitą grą nogami. W Heidenheim wypracował sobie renomę specjalisty od rozgrywania futbolówki od tyłu — tego właśnie szukają londyńczycy. W podcaście SPORT BILD, Christian Falk przyznał:
Tak, to prawda. Ramaj znajduje się na liście Arsenalu. Bramkarz Heidenheim jest tylko wypożyczony z Dortmundu, więc klub musiałby dogadać się z Borussią. Przeszedł do BVB za ponad 5 mln euro z Ajaksu, ma kontrakt do 2029 roku. W wieku 24 lat to doskonały moment na duży transfer.
Wszystko zależeć będzie od najbliższych miesięcy — jeśli w Dortmundzie Gregor Kobel utrzyma status numeru jeden, Ramaja czekają trudne decyzje. Sam zawodnik nie ukrywa swoich ambicji: „Muszę dalej wychodzić na boisko, łapać minuty i ogranie meczowe... wiadomo przecież, że nie zamierzam grzać ławki w Borussii”.
Nie jest więc wykluczone, że Arsenal zdecyduje się na ruch, jeśli tylko pojawi się taka okazja transferowa. Dla Ramaja przenosiny do lidera Premier League mogą być ogromnym krokiem naprzód, nawet jeżeli początkowo posadziłby go na ławce David Raya.