Chelsea proponuje zawodnika Barcelonie. Transfer pod znakiem zapytania
Barcelona po raz kolejny ma szansę na wzmocnienie defensywy, ale tym razem chodzi o dość niespodziewaną opcję. Jak ujawnił Fabrizio Romano, Chelsea zaproponowała Katalończykom Axela Disasiego, jednak nie wszystko jest tak proste, jak mogłoby się wydawać.
FC Barcelona znów rozgląda się za nowym obrońcą, a na liście pojawiło się tym razem dość zaskakujące nazwisko z Premier League. Według znanego eksperta od transferów, Fabrizio Romano, Axel Disasi z Chelsea został zaproponowany katalońskiemu klubowi przed nadchodzącym okienkiem.
Nie jest tajemnicą, że kontuzja Andresa Christensena mocno zaburzyła plany Barcelony w obronie. Zespół ze stolicy Katalonii nie panikuje, ale wcale nie wyklucza, że zimą trzeba będzie pozyskać jeszcze jednego stopera, by przetrwać resztę sezonu i lepiej zaplanować przyszłość. Decydenci z Camp Nou podkreślają spokój, co w praktyce oznacza, że każda kandydatura jest analizowana z chłodną głową, w kontekście ograniczeń finansowych i długofalowej strategii.
Do Barcelony zgłoszono już kilka opcji, ale nazwisko Disasi wywołało spore zamieszanie. Piłkarz Chelsea od jakiegoś czasu nie znajduje uznania u trenera londyńskiego klubu, praktycznie wypadając z pierwszego składu w tym sezonie. Tu sytuacja robi się naprawdę ciekawa, bo mimo solidnej kariery i cech typowo fizycznych, Disasi nie rozegrał nawet jednej minuty w aktualnym sezonie dla The Blues.
Pułapka w ofercie Disasiego
Chelsea, zgodnie z doniesieniami, otwarcie wystawiła Disasiego na rynek, wyceniając go na ok. 25 milionów euro w przypadku transferu definitywnego. Pojawiła się też możliwość wypożyczenia — tyle że z obowiązkiem wykupu, co teoretycznie mogłoby odpowiadać klubom z napiętym budżetem i chęcią rozłożenia kosztów.
To jednak zupełnie nie pasuje Barcelonie. Katalończycy nie są gotowi podpisywać się pod obowiązkiem wykupu, bo każdy ruch transferowy musi wpisywać się w bardzo rygorystyczny plan finansowy. I tu pojawia się realny problem: Chelsea nie zamierza schodzić z wymagań, a Barca nie chce ryzykować długotrwałym zobowiązaniem, co znacznie komplikuje całą szansę na sprowadzenie Francuza.
Sytuację jeszcze bardziej podgrzewa fakt, że nie tylko Barcelona obserwuje Disasiego. Zainteresowanie wykazuje też AS Roma, która rozważa wypożyczenie Francuza – rywalizacja może wpłynąć zarówno na stanowisko Chelsea, jak i wybór samego zawodnika.
Jak podają zagraniczne media, „doświadczonych zawodników zgłoszono Barcelonie jako rozwiązania krótkoterminowe, ale każdy przypadek rozpatrywany jest bardzo ostrożnie”. Na razie więc Disasi pozostaje bardziej plotką niż realnym wzmocnieniem.