Betis wycofuje ofertę za Antony’ego

Jeszcze niedawno wydawało się, że transfer Antony’ego do Realu Betis jest praktycznie przesądzony. Manchester United zaakceptował ofertę wartą 25 milionów funtów, a zawodnik miał już dogrywać detale przeprowadzki. Jednak nagle wszystko się załamało – Betis niespodziewanie wycofał się z transakcji, tłumacząc decyzję powodami finansowymi. Cały Old Trafford wstrzymało oddech, a Brazylijczyk znowu został zawieszony w próżni transferowej.
Jeszcze kilka godzin wcześniej wszystko wskazywało na to, że Antony lada moment pożegna się z Manchesterem United i wyląduje w Realu Betis. Miało już dojść do podpisania umowy o wartości 25 milionów funtów, wzbogaconej o klauzulę gwarantującą Czerwonym Diabłom połowę kwoty przy kolejnym transferze Brazylijczyka. United pozwolili nawet skrzydłowemu na wyjazd do Hiszpanii, by ustalić ostatnie szczegóły umowy.
Właśnie wtedy z Sewilli przyleciała informacja, która kompletnie zmieniła obraz sytuacji. Jak ujawniły hiszpańskie media – i co oficjalnie potwierdził już klub – Real Betis wycofał ofertę. Powód? Wyliczenia finansowe, które przerosły możliwości ekipy z La Liga.
Czytaj także
Według doniesień, Betis najpierw próbował przekonać Antony’ego do obniżenia wymagań płacowych. Gdy rozmowy utknęły w martwym punkcie, padła druga propozycja – klub z Old Trafford miałby „dołożyć się” do wypłaty dla Brazylijczyka. Ostatecznie obie strony nie doszły do porozumienia w kwestii kosztów całej operacji.
Betis nie owijał w bawełnę: „Oba kluby się nie dogadały i wycofujemy swoją ofertę, bo nie stać nas na kwotę transferową i kwotę, którą Manchester United musi zapłacić mu przed odejściem” – przyznał w oficjalnym komunikacie.
Na Old Trafford panuje przeświadczenie, że andaluzyjski klub może mimo wszystko wrócić do negocjacji, wykorzystując tę sytuację jako element pokerowej zagrywki. Rzeczą otwartą jest, czy Antony zdecyduje się ustąpić i zejść z oczekiwań, dając jeszcze nadzieję na transfer w tym oknie.