Lechia Gdańsk ukarana przez FIFA. Transferowy ban za zaległości
„PZPN nie mówi wam prawdy – Lechia Gdańsk będzie dochodziła swoich praw wszystkimi dostępnymi środkami prawnymi” – głosił niedawny komunikat klubu z Trójmiasta. Tymczasem na Lechię spadła kolejna kara, tym razem bezpośrednio od FIFA. Gdański klub otrzymał zakaz transferowy, a wszystko przez nieuregulowane zobowiązania wobec byłych klubów jednego ze swoich piłkarzy. Sprawa rozbija się o niewielką kwotę z tzw. mechanizmu solidarności, który został stworzony przez światową federację właśnie po to, by wspierać szkoleniowców młodych talentów.
Lechia Gdańsk mierzy się z kolejnym potężnym problemem. Po niedawnych starciach z Polskim Związkiem Piłki Nożnej, tym razem interweniowała FIFA, nakładając na klub z Trójmiasta zakaz transferowy. Decyzja światowej federacji piłkarskiej została ogłoszona w oficjalnym komunikacie i od razu wywołała ożywioną reakcję kibiców na Pomorzu.
Zdaniem Piotra Potępy, cała sytuacja to konsekwencja niespłacenia przez Lechię tzw. płatności z mechanizmu solidarnościowego. Chodzi tu o kwotę należną drużynom, które uczestniczyły w szkoleniu zawodnika przed jego transferem – w myśl przepisów FIFA każdy klub, który kiedykolwiek rozwijał gracza pomiędzy 12. a 23. rokiem życia, ma prawo do procentowej części wartości transferu.
Dla przykładu, przy przenosinach Roberta Lewandowskiego do FC Barcelony, Lech Poznań otrzymał pół miliona złotych, Znicz Pruszków podobną sumę, a Varsovia nawet ponad 600 tysięcy. Z kolei Escola i Legia Warszawa także mogły liczyć na swoje udziały. System, jak tłumaczyła Joanna Misiewicz z Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN na łamach Weszło:
Jest to tzw. mechanizm solidarnościowy, wymyślony przez FIFA, żeby docenić finansowo kluby, które wyszkoliły w przeszłości jakiegoś zawodnika. Dzięki tej regulacji takie kluby dostają procent od kolejnych transferów danego piłkarza. Dokładnie chodzi o pięć procent wartości całego transferu. Do solidarity payment wliczane są kluby, w których piłkarz grał między 12., a 23. rokiem życia. Między 12., a 15. rokiem życia za każdy sezon jest to 0,25 procenta, a od 16. do 23. roku życia jest to 0,5 procenta. Mówimy o wartości całego transferu. Na tej podstawie oblicza się później kwotę, którą z danego transferu dostają poszczególne kluby, w których dany gracz występował podczas swoich pierwszych lat kariery.
W praktyce dla Lechii oznacza to, że do czasu uregulowania zaległości finansowych nie może ona zawierać nowych kontraktów. Wprawdzie klub i tak nie planował aktualnie wzmacniać się w Betclic 1. Lidze, bo według zarządu potrzebuje piłkarzy do rywalizacji na szczeblu Ekstraklasy, ale jak wynika z rachunków Paolo Urfera, obecna sytuacja sportowa nie odzwierciedla tych ambicji.
Do całej sprawy przyczyniło się odjęcie pięciu punktów w minionym sezonie – działanie władz, które według klubu pozbawiło Lechię walki o wyższe lokaty. W każdym razie jeśli Lechia ureguluje zobowiązania wobec FIFA, sankcja transferowa zostanie cofnięta i klub będzie mógł wrócić do rozmów transferowych. Na razie jednak musi uporać się z problemami finansowymi, zanim zacznie realnie myśleć o budowie zespołu na kolejne wyzwania ligowe.