Łukasz Zjawiński wybrał Legię Warszawa. GKS Katowice kusił lepszą ofertą
Chociaż GKS Katowice gwarantował Łukaszowi Zjawińskiemu korzystniejsze warunki finansowe niż Legia Warszawa, to 24-letni napastnik zwiąże przyszłość właśnie z drużyną z Łazienkowskiej. O wyborze przesądził sentyment do stołecznego klubu, w którego akademii stawiał pierwsze piłkarskie kroki. W najbliższym czasie Zjawiński ma zostać nowym zawodnikiem Wojskowych i powalczyć o miejsce w ofensywie pod okiem Marka Papszuna.
Napastnik, który w rozgrywkach 2025/26 zdobył dla Polonii Warszawa 20 bramek i zanotował dwa asysty, szybko wzbudził zainteresowanie klubów Ekstraklasy. W grze o jego podpis liczyły się tak uznane marki, jak Wisła Kraków, Cracovia czy Korona Kielce.
Najpoważniejszego rywala Legii stanowił jednak GKS Katowice. To właśnie śląski klub kusił Zjawińskiego bardziej konkurencyjnym kontraktem i konkretną propozycją, o czym informował Łukasz Olkowicz z Przeglądu Sportowego Onet. Zawodnik miałby zarobić na Górnym Śląsku więcej niż na Łazienkowskiej.
Mimo atrakcyjnych warunków finansowych, Zjawiński postawił na powrót do Legii – klubu, któremu kibicuje od dziecka i gdzie przeszedł szkolenie w młodzieżowych zespołach. Przesądził nie budżet, a historia związana z akademią stołecznego klubu oraz perspektywa gry pod okiem Marka Papszuna, który słynie z rozwijania młodych atakujących.
Legia długo szukała snajpera o podobnych parametrach, licząc na powtórzenie sukcesu transferu z zimowego okienka, kiedy to do drużyny trafił Rafał Adamski. Zjawiński dołączy do stołecznych jako wolny zawodnik, zaraz po tym, jak Polonia rozegra baraże o awans do Ekstraklasy. Stoliczny klub ma nadzieję, że nowy napastnik szybko odnajdzie się w Legii i stanie się jednym z filarów ofensywy.
Kluczowe jest tu sportowe podejście piłkarza – choć GKS Katowice wyłożył lepszą ofertę, sentyment i wiara w projekt Papszuna zadecydowały. Przekonuje o tym dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet, podsumowując, że w przypadku Zjawińskiego „to właśnie więź z Legią i jej akademią okazały się decydujące”.