Lech Poznań sięga po Mateusza Lisa. Znamy cenę za transfer bramkarza
29-letni Mateusz Lis może tego lata wylądować w Lechu Poznań – do klubu, z którym był już związany w przeszłości. Został kapitanem Goztepe Izmir, ale teraz Kolejorz widzi w nim następcę Bartosza Mrozka. Tomasz Włodarczyk zdradza, ile trzeba wydać na Polaka, który jest jedną z gwiazd tureckiej ligi. Pojawiła się już konkretna kwota – i wcale nie jest ona szokująca.
Mateusz Lis wyrasta na poważnego kandydata do objęcia bramki Lecha Poznań. Golkipera Goztepe Izmir doceniono w Turcji nie tylko za regularność i świetne liczby, ale nawet powierzono mu opaskę kapitana. Mimo takiej pozycji, nierozstrzygnięta pozostaje jego przyszłość – pojawiły się konkrety dotyczące możliwego transferu do Kolejorza.
Miniony sezon przyniósł Lisowi aż 16 meczów bez straty gola na 34 rozegrane kolejki. Nic dziwnego, że Lech upatruje w nim następcy Bartosza Mrozka, który już zapowiada chęć wyjazdu za granicę. Sam bramkarz marzy o zagranicznych wyzwaniach, więc latem może dojść do roszady między słupkami w Poznaniu.
Wbrew pogłoskom o zaporowych sumach, Turcy nie mają wielkiego pola manewru – Lis ma jeszcze rok kontraktu, więc Goztepe musi liczyć się z możliwością sprzedaży już teraz. Portal Meczyki.pl ujawnia szczegóły finansowe: Tomasz Włodarczyk zaznaczył, że trzeba wyłożyć "około milion euro, żeby tego bramkarza zgarnąć". Skomentował też, że "to nie jest wygórowana kwota za piłkarza, który w Lechu się wychowywał i prezentuje tak dobrą formę".
Lis już zna klimat na Bułgarskiej – spędził pięć lat w strukturach Lecha, choć nigdy nie zadebiutował w pierwszym zespole. Teraz może wrócić jako lider formacji defensywnej, o nieporównywalnie większym doświadczeniu. Wymiana z Mrozkiem wydaje się coraz bardziej realna, a kwota transferu, jak wynika z doniesień, nie odstrasza władz Kolejorza.