Gigantyczny awans Mai Chwalińskiej w rankingu WTA
Takiego zamieszania Maja Chwalińska nie zrobiła jeszcze nigdy. Po fenomenalnych występach na kortach w Paryżu utalentowana tenisistka z Dąbrowy Górniczej szykuje się nie tylko do półfinału Roland Garros, ale też do olbrzymiego awansu w światowym rankingu. Polka, jeszcze niedawno poza czołową setką, wyprzedzi większość rodaczek. Jeśli jej marsz się nie zatrzyma, przed Chwalińską mogą otworzyć się zupełnie nowe możliwości.
Maja Chwalińska właśnie dokonuje rzeczy wielkiej na paryskich kortach. Startując jeszcze spoza czołowej setki notowania WTA, przez kwalifikacje przeszła jak burza. Każdy kolejny mecz to pokaz solidności i ogromnej determinacji. W głównej drabince Roland Garros najpierw odprawiła Qinwen Zheng, potem Elise Mertens, a w kolejnych rundach wyeliminowała Marię Sakkari, Diane Parry oraz Annę Kalinską – każda z tych rywalek prezentuje światowy poziom.
Efekty tej serii są spektakularne. Chwalińska będzie w najbliższym rankingu WTA na 30. miejscu. To wręcz kosmiczny awans – jeszcze przed przyjazdem do Paryża Polka zajmowała 114. pozycję. Tak ogromny skok, o 84 lokaty, zdarza się w tourze naprawdę rzadko. Mało tego – teraz wśród Polek tylko Iga Świątek pozostaje wyżej klasyfikowana. Popularna Maja wyprzedzi zarówno Magdalenę Fręch, jak i Magdę Linette.
Co ważne, Chwalińska na tym nie poprzestaje. W czwartek jej rywalką w półfinale będzie Diana Sznajder z Rosji. Jeśli Polka pokona kolejną przeszkodę, to zapewni sobie awans na 21. miejsce w światowym rankingu. Ewentualne zwycięstwo w całym turnieju oznaczać będzie już 14. lokatę. – „To pokazuje, jak ogromną pracę wykonałam, ale wiem też, ile jeszcze pracy przede mną” – przyznała tenisistka skomentowana przez Meczyki.pl.
Półfinałowy mecz zaplanowano w czwartek, start około 14:00. Tak spektakularny postęp młodej Polki budzi emocje wśród kibiców i pokazuje, że hart ducha oraz konsekwentnie realizowana taktyka potrafią przynieść wymierne efekty na największych światowych imprezach tenisowych.