Aleksander Buksa wyklucza powrót do Wisły Kraków. Zdradził powody – StolicaSportu.pl

Aleksander Buksa wyklucza powrót do Wisły Kraków. Zdradził powody

Aleksander Buksa
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Eryk
13 listopada 2025 09:07
2 minuty czytania

Tuż po powrocie na stadion Wisły Kraków Aleksander Buksa usłyszał z trybun gwizdy. Zawodnik Polonii Warszawa, zapytany, czy widzi szansę ponownego związania się z Białą Gwiazdą, nie owijał w bawełnę: – Na ten moment ciężko to sobie wyobrazić. Powrót do klubu wydaje się dla Buksów tematem zamkniętym.

Aleksander Buksa, którego kariera swego czasu nabrała oszałamiającego tempa, w ostatnich latach krążył po Europie, a dziś występuje w Polonii Warszawa. Jego rozstanie z Wisłą Kraków od początku miało trudną otoczkę – klub liczył na pieniądze z transferu, tymczasem młody napastnik zdecydował się nie przedłużać umowy, pozbawiając Białą Gwiazdę szansy na solidny zarobek.

O atmosferze wokół jego osoby przypomniał sobie boleśnie w miniony weekend, gdy Polonia mierzyła się z Wisłą na wyjeździe. Gdy Buksa pojawił się na murawie w Krakowie, z trybun rozległy się gwizdy – kibice najwyraźniej nie zamierzają zapomnieć o kulisach jego odejścia.

Zawodnik, pytany przez Tomasza Ćwiąkałę na kanale YouTube o kulisy rozstania i możliwy powrót do Wisły, zachował pełną szczerość wobec fanów obu drużyn. W rozmowie, cytowanej przez Goal.pl, Buksa tłumaczył: „Na ten moment ciężko to sobie wyobrazić. Nie wydaje mi się, aby środowisko i społeczność Wisły w jakiś sposób takie rozwiązanie rozpatrywało. Ja też ze swojej strony tego nie widzę, przynajmniej na razie”. Widać, że temat powrotu do Krakowa raczej nie pojawi się szybko na poważnie – przynajmniej dopóki emocje po rozstaniu nie ostygną.

Młody napastnik doświadczył już gry we Włoszech, Belgii i Austrii. Jednak od tej burzliwej rozłąki z klubem z rodzimego miasta, jego nazwisko w Krakowie budzi wyraźne emocje. Sam zainteresowany wydaje się nie rozważać ponownego występu w koszulce Białej Gwiazdy. Można by powiedzieć, że Wisła Kraków i Buksa jadą dziś zupełnie innymi torami.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie