Wychowanek Interu drugi raz zerwał więzadła
Ledwo 20 lat, a już drugi poważny uraz więzadeł – Valentin Carboni nie ma łatwej drogi do wielkiej piłki. Argentyńczyk, który miał podbijać Racing Club na wypożyczeniu z Interu Mediolan, przejdzie poważną operację prawego kolana i do gry wróci najwcześniej pod koniec roku. Włoski klub stoi przed trudną decyzją co dalej, bo rehabilitację Carboni już raz przeszedł właśnie w barwach Olympique’u Marsylia. Kłopotliwe wypożyczenie i długie leczenie znowu zatrzymują ofensywnego pomocnika.
Fatalnie układa się kariera jednego z wychowanków Interu Mediolan. 20-letni Valentín Carboni po raz drugi w ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy zerwał więzadła krzyżowe. Pomocnika czeka przerwa do końca roku i operacja prawego kolana.
W styczniu Carboni zasilił Racing Club w nadziei, że regularna gra w ojczyźnie otworzy mu drzwi do kadry Argentyny przed zbliżającymi się Mistrzostwami Świata. Plan szybko runął – rozegrał zaledwie pięć spotkań zanim los ponownie z niego zakpił. Przedstawiciele 18-krotnego mistrza kraju nie przebierali w słowach, ogłaszając dramatyczne wieści. Przekaz jest jasny: „Podczas piątkowego treningu Valentín Carboni doznał całkowitego zerwania więzadła krzyżowego przedniego i częściowego zerwania więzadła pobocznego piszczelowego prawego kolana. Zawodnik w najbliższych dniach przejdzie operację”.
Dla Carboniego to déjà vu – pierwszy raz zszedł przez podobny uraz jeszcze podczas wypożyczenia do Olympique’u Marsylia między październikiem 2024 a czerwcem 2025. Koszmar powrócił, a wytrwała walka z rehabilitacją najwyraźniej ściera tego młodego ofensywnego gracza psychicznie i fizycznie.
W obecnym sezonie pomocnik miał okazję rozegrać 12 spotkań w Serie A, głównie jako zmiennik. Na razie nie udało mu się dorzucić żadnego gola ani asysty, ale liczył, że zebranie minut w Argentynie napędzi jego karierę w Mediolanie.
Teraz jednak, biorąc pod uwagę rozmiar kontuzji i długość leczenia, bardzo realne wydaje się, że Inter anuluje wypożyczenie i sprowadzi Carboniego do Włoch. Klubowa umowa obowiązuje aż do sezonu 2028/2029 – priorytetem będzie spokojny powrót do pełnej sprawności, choć do pierwszego składu droga znowu się wydłuża.