AS Roma - Juventus 3:3: Juventus ratuje remis rzutem na taśmę w hicie Serie A – StolicaSportu.pl

Wielki charakter Juventusu. Walczył do końca! Punkt z Romą

Federico Gatti
fot. Juventus FC
Domyślna grafika
Eryk
1 marca 2026 22:51
3 minuty czytania

Niezwykły wieczór na Stadio Olimpico, gdzie AS Roma już witała się z gąską, prowadząc 3:1 z Juventusem. Wtedy jednak piłkarze „Starej Damy” pokazali, dlaczego nigdy nie można ich spisywać na straty – remis 3:3 padł w doliczonym czasie, zamykając usta trybunom rzymskiego stadionu. Takiego hitu Serie A kibice szybko nie zapomną.

Takie mecze budują legendę Serie A – pełne zwrotów akcji, emocji do ostatniego gwizdka i goli, które każą zerkać w powtórki. W niedzielny wieczór w Rzymie obie drużyny rzuciły na szalę wszystko, co mają najlepszego, serwując kibicom sześć bramek i rollercoaster emocji.

To AS Roma mogła wrócić do szatni w lepszych nastrojach – jeszcze przed przerwą korzystny rezultat dał jej Wesley Franca. Brazylijczyk popisał się precyzyjnym uderzeniem po podaniu od Bryana Cristante, a próbujący obronić strzał Michele Di Gregorio był bez szans. Golkiper Juventusu musiał już wtedy wyciągać piłkę z siatki, a to dopiero zapowiedź czekających go wrażeń.

Kiedy po zmianie stron Francisco Conceicao huknął z półwoleja pod poprzeczkę, kibice poczuli, że Juventus włącza piąty bieg. Strzał Portugalczyka był ozdobą weekendu i dał Juventusowi wyrównanie, ale gospodarze natychmiast ruszyli do kontrataku.

Zespół prowadzony przez Daniele De Rossiego szybko odzyskał przewagę – najpierw Evan Ndicka wykończył dośrodkowanie Lorenzo Pellegriniego, potem po pięknym podaniu Manu Kone to Donyell Malen ograł bramkarza i na tablicy pojawił się wynik 3:1. Wydawało się, że Roma zbliża się do upragnionych trzech punktów i wielkiego kroku w stronę Ligi Mistrzów.

Właśnie wtedy powiał wiatr zmian – Juventus nie zwiesił głów i w końcówce spotkania znowu narzucił swój rytm. Kontaktowego gola zdobył Jeremie Boga, uderzając z powietrza przy bliższym słupku. Trybuny zaczęły tracić rezon, a goście poczuli krew.

W doliczonym czasie gry, rzymski stadion uciszył Federico Gatti. Stoper „Starej Damy” w roli zmiennika wpakował na 3:3, pieczętując dramatyczny finał. Roma straciła prowadzenie po raz drugi, kibice przecierali oczy.

Ciekawostką pozostaje absencja Arkadiusza Milika – Polak nie znalazł się nawet w kadrze meczowej, a Jan Ziółkowski przesiedział całe starcie na ławce rezerwowych. Sędziował Simone Sozza, a gospodarzom do pełni szczęścia zabrakło dosłownie kilku minut koncentracji.

AS Roma – Juventus FC 3:3 (1:0)
1:0 Wesley Franca 39
1:1 Francisco Conceicao 48
2:1 Evan Ndicka 54
3:1 Donyell Malen 65
3:2 Jeremie Boga 78
3:3 Federico Gatti 90

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: SportoweFakty

Wybrane dla Ciebie