Szymon Żurkowski blisko rozstania ze Spezią. Powrót do Ekstraklasy coraz bliżej
Włoskie media informują, że Szymon Żurkowski po słabym sezonie i poważnej kontuzji najprawdopodobniej opuści Spezię. Klub po spadku zdecydował się rozwiązać kontrakt z polskim pomocnikiem, który miałby wrócić do PKO BP Ekstraklasy. Choć powrót do Górnika Zabrze nie jest prosty, nie wiadomo jeszcze, gdzie Żurkowski będzie kontynuował karierę.
Szymon Żurkowski znalazł się w centrum zainteresowania włoskich i polskich kibiców po tym, jak Il Secolo XIX poinformowało o nadchodzącym rozstaniu pomocnika ze Spezią. Klub świeżo po spadku do Serie C zdecydował się na rozwiązanie kontraktu z Polakiem, który ma za sobą wyjątkowo trudny sezon.
Były zawodnik Górnika Zabrze wyjechał do Włoch w 2019 roku za 4,5 miliona euro. Transfer do Fiorentiny miał być szansą na wielką karierę, jednak Żurkowskiemu nie udało się przebić na stałe do podstawowego składu. Kolejne lata naprzemiennie spędzał w Empoli i Spezii, gdzie tym razem miał liczyć na regularne występy po powrocie z wypożyczenia.
Rzeczywistość okazała się dużo mniej łaskawa. W minionym sezonie rozegrał tylko jeden oficjalny mecz z powodu poważnej kontuzji kolana, która wymusiła zabieg i długi rozbrat z piłką. Spezia zakończyła rozgrywki przedostatnia w Serie B i spadła do trzeciej ligi, co skomplikowało sytuację Polaka.
Według informacji przekazanych przez Il Secolo XIX, klub nie zamierza kontynuować współpracy z pomocnikiem. Żurkowski miałby wrócić do PKO BP Ekstraklasy, choć na tę chwilę nie wiadomo, w jakim zespole będzie grał. Powrót do Górnika Zabrze, skąd trafił do Włoch, nie wydaje się oczywisty.
On jest fantastycznym chłopakiem. Chodzi na mecze Górnika, chodzi na Torcidę. Byłoby fantastycznie, ale jaką on dzisiaj prezentuje wartość piłkarską? Nie ma takiej pozycji jak fajny chłopak
Kibice Górnika pamiętają Żurkowskiego z czasów gry w Zabrzu, jednak po licznych perypetiach na Półwyspie Apenińskim nie jest pewne, czy 26-latek powalczy jeszcze o miejsce w śląskim klubie. Na stole pozostaje kilka opcji, tymczasem pomocnik musi najpierw wrócić do formy po kontuzji.