Serie A.Bezbramkowe derby Turynu
Derby Turynu rozczarowały tych, którzy liczyli na grad bramek. Juventus i Torino podzielili się punktami po bezbarwnych dziewięćdziesięciu minutach, w których żadnej ze stron nie udało się przechylić szali na swoją korzyść.
Już od pierwszego gwizdka widać było, że Juventus nie zamierza oddawać pola. Gospodarze przeważali, rozgrywając piłkę na połowie rywala i starając się sforsować głęboko ustawioną defensywę Torino. Mimo tej przewagi brakowało jednak klarownych sytuacji — do przerwy żadna z ekip nie potrafiła znaleźć sposobu na zaskoczenie bramkarza rywali.
Po zmianie stron obraz gry nieco się zmienił. Obie drużyny zaczęły grać bardziej otwarcie i notować pojedyncze groźne sytuacje. Bramkarze, Di Gregorio i Paleari, musieli w kilku momentach ratować swoje zespoły, popisując się efektownymi interwencjami. Ostatecznie jednak kibice na stadionie i przed telewizorami nie doczekali się bramek w tej odsłonie derbów.
Nie obyło się też bez kontrowersji. Sędzia spotkania nie zdecydował się podyktować rzutu karnego dla Juventusu po tym, jak Paleari uderzył w głowę Vlahovicia w swoim polu karnym. Ten moment mógł się okazać kluczowy, ale arbiter pozostał niewzruszony. Jak podaje JuvePoland, decyzja sędziowska była szeroko komentowana wśród kibiców.
Składy:
- Juventus (3-4-2-1): Di Gregorio – Kalulu, Rugani (46′ Gatti), Koopmeiners – McKennie, Locatelli (86′ Adzić), Thuram, Cambiaso – Conceicao (64′ Zhegrova), Yildiz (84′ Openda) – Vlahović (64′ David)
- Torino (3-5-2): Paleari – Maripan, Ismajli (88′ Tameze), Coco – Pedersen, Casadei, Ilić (46′ Asllani), Vlasić (79′ Anjorin), Lazaro – Ngonge (46′ Adams), Simeone (79′ Zapata)
Żółte kartki: 64′ Asllani