Piotrowski błyszczy asystą, ale Udinese rozbite przez Fiorentinę. Sześć goli w meczu
Efektowna asysta Jakuba Piotrowskiego nie mogła odmienić losów meczu Udinese z Fiorentiną. Klub z Friuli doznał wysokiej porażki, mimo pięknego gola Oumara Soleta, który po podaniu Polaka dał nadzieję na honorowe trafienie.
Spotkanie Udinese z Fiorentiną od początku zapowiadało się na starcie z emocjami, choć faworytem byli goście. Drużyna prowadzona przez Kostę Runjaicia w pierwszych meczach nowego miesiąca miała mieszane nastroje. Po triumfie nad Atalantą przyszły przegrane z Romą i Bologną, a sukces nad Parmą nie wystarczył, by spokojnie patrzeć w przyszłość.
Grudniowa seria Udinese także nie rozpieściła sympatyków klubu. Najpierw porażka z Genoą, gdzie Jakub Piotrowski wpisał się na listę strzelców, później sensacyjna wygrana z Napoli. Jednak to konfrontacja z Fiorentiną okazała się dla gospodarzy prawdziwym sprawdzianem – i to bezlitosnym.
Zespół z Florencji, dotąd bez choćby jednego zwycięstwa w sezonie, przełamał się właśnie na wyjeździe do Udine. W pierwszej połowie podopieczni Paolo Vanolego wyszli na prowadzenie aż 3:0, a sprawy gospodarzy jeszcze mocniej skomplikowała szybka czerwona kartka dla Maduki Okoye. Ostatecznie Fiorentina mogła cieszyć się z aż pięciu goli – a kibice przecierali oczy ze zdumienia.
Honorowe trafienie dla gospodarzy padło w drugiej połowie. W 66. minucie Piotrowski popisał się niezwykle efektownym podaniem piętą do Oumara Soleta. Francuz przejął futbolówkę, pognał w stronę pola karnego Fiorentiny i huknął zza pola karnego, nie dając de Gei najmniejszych szans – piłka wpadła do siatki po znakomitym uderzeniu.
Przez moment wydawało się, że gospodarze mogą jeszcze powalczyć, ale przewaga liczebna Fiorentiny i wcześniejszy grad bramek nie pozostawiły złudzeń. Dla Piotrowskiego była to jednak chwila satysfakcji, bo jego zagranie piętą – jak podają sportowe portale – uznano za ozdobę spotkania. Udinese nie zdołało już odwrócić losów widowiska, a licznik skończył się na sześciu golach.