Piotr Zieliński z czwartym golem w sezonie. Inter od 0:2 do 6:2!
Na stadionie w Mediolanie przez ponad pół godziny kibice przecierali oczy ze zdumienia – Inter, murowany faworyt, przegrywał 0:2 z outsiderem Serie A, Pisą! Złą passę przerwał Piotr Zieliński, który najpierw wywalczył rzut karny, a potem pewnie zamienił go na gola. To otworzyło niezwykłą końcówkę pierwszej połowy. Nerazzurri w mgnieniu oka przeszli od sensacyjnej porażki do prowadzenia! Zieliński, strzelając 4 gola w sezonie dał impuls do odrabiania strat.
Inter Mediolan rozpoczął starcie z Pisą w niespodziewanych opałach. Gdy wydawało się, że lider ligi pewnie pokona drużynę dryfującą po dnie tabeli, kibice na San Siro nie dowierzali – już w 23. minucie goście prowadzili 2:0 po dublecie Stefano Moreo.
Zespół z Toskanii nie zamierzał grać otwartego futbolu, tylko skoncentrował się na głębokiej defensywie. Mimo wszystko popularni "Nerazzurri" uparcie dobijali się do bramki Pisy. Odpowiedź przyszła w idealnym momencie – tuż przed przerwą na listę strzelców wpisał się Piotr Zieliński. Wywalczył rzut karny po tym, jak piłka po jego uderzeniu trafiła w rękę obrońcy rywali, a następnie sam pewnie wykorzystał „jedenastkę”, nie dając szans bramkarzowi gości.
Dla wicekapitana reprezentacji Polski był to już 4 gol w sezonie, a szóste trafienie w 67 występie dla Interu od pamiętnego transferu z Napoli. I właśnie od tej bramki wszystko się rozkręciło – gospodarze złapali wiatr w żagle i jeszcze w pierwszej odsłonie Lautaro Martínez oraz Pio Esposito trafili do siatki, zamieniając sensacyjną przewagę gości na prowadzenie Interu.
W drugiej połowie Inter długo nie mógł zamknąć spotkania, stwarzał wiele okazji do strzelenia gola, ale był nieskuteczny. Udało się dopiero w końcówce. Najpierw Federico Dimarco, a następnie Ange-Yoan Bonny i w doliczonym czasie Henrich Mychitarian strzelili gole i dali spokój trenerowi Christianowi Chivu. Zieliński zagrał bardzo dobre spotkanie będąc w wyróżniającym się zawodnikiem.
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore