Piotr Zieliński rozkwita pod wodzą Chivu w Interze
Jeszcze niedawno uznawany za rezerwowego, dziś walczy jak równy z najlepszymi w środku pola Interu. Piotr Zieliński, który jeszcze kilka miesięcy temu nie mógł znaleźć swojego miejsca w zespole mistrza Włoch, zaczyna odgrywać pierwszoplanową rolę. Według włoskiej prasy to właśnie pod wodzą Cristiana Chivu Polak zaczął przypominać piłkarza z największych chwil w Napoli, co w szatni Interu odbierane jest jako „transfer w środku sezonu”.
Piotr Zieliński przeszedł w Interze Mediolan prawdziwą metamorfozę i to w niespodziewanym momencie sezonu. Według doniesień „Corriere dello Sport” cytowanych przez FCInterNews, determinacja Polaka i świeże spojrzenie trenera Cristiana Chivu sprawiają, że kibice coraz częściej porównują Zielińskiego do transferu z zimowego okienka, choć przecież przyszedł już latem z Napoli. Po zeszłorocznych problemach z kontuzjami i kłopotach w dostosowaniu się do systemu Simone Inzaghiego wydawało się, że 31-latek stracił swój rytm.
Początek rozgrywek 2024/25 również nie zwiastował przełomu. Zieliński musiał pogodzić się z rolą rezerwowego, bo w hierarchii pomocników wyprzedzali go zarówno rutynowany Henrich Mchitarjan, jak i sprowadzony latem Petar Sucic. Właściwie dopiero po kontuzji Mchitarjana trener Chivu odważył się dać Zielińskiemu carte blanche na środku pola. Efekt przyszedł bardzo szybko — Polak odpłacił się walecznością i skutecznością, którą chwalą już nie tylko kibice, ale i cały sztab szkoleniowy Interu.
Choć jeszcze niedawno wszystko wskazywało na marginalną rolę Zielińskiego, dzisiaj gra on istotne minuty w Serie A. Jego pierwsze ligowe bramki w barwach Interu padły z rzutów karnych, m.in. w spektakularnym remisie 4:4 z Juventusem. Większy przełom nastąpił jednak w emocjonującym starciu z Hellasem Verona, kiedy to Polak strzelił swojego pierwszego gola z gry dla Interu, ustalając wynik na 2:1. W kolejnym spotkaniu trafił co prawda do siatki w meczu z Lazio, ale sędzia dopatrzył się zagrania ręką w akcji bramkowej i gol nie został uznany.
Sytuację Zielińskiego najlepiej oddają nastroje, jakie panują wokół jego nazwiska. Włoskie media podkreślają, że zyskuje coraz większe zaufanie Chivu, a jego energia i świeżość w środku pola mają być jednym z kluczowych czynników odradzającej się formy Nerazzurrich. W Mediolanie coraz częściej można usłyszeć głosy, że „to nie zakup nowego gracza, a powrót tego sprzed lat”.
Obecne odrodzenie Zielińskiego nabiera dodatkowego znaczenia, patrząc na fakt, że gdy opuścił Napoli, był uznawany za jednego z najlepszych w Serie A. Po trudnym początku w Interze stopniowo odzyskuje pewność siebie, coraz śmielej dyktuje tempo i wciela się w lidera rozgrywek drugiej linii. Włoska prasa coraz śmielej mówi też o „fenomenie Zielińskiego” i nie ukrywa, że jeśli obecna forma się utrzyma, to polski pomocnik dostarczy jeszcze wielu niezapomnianych chwil kibicom Nerazzurrich.