Piotr Zieliński bohaterem Interu. Decydujący gol w derbach Italii!
Gdy sędzia spojrzał na zegarek, wskazywał już dziewięćdziesiątą minutę rywalizacji Interu z Juventusem – wtedy na scenę wkroczył Piotr Zieliński. Reprezentant Polski dobił Starej Damie ostatni cios, wykańczając z zimną krwią podanie Yanna Aurela Bissecka, dzięki czemu Inter Mediolan zwyciężył 3:2 w derbach Italii. Spotkanie trzymało w napięciu od pierwszego gwizdka, a bohaterów i pechowców nie brakowało po obu stronach boiska.
Derby Italii zawsze wzbudzają mnóstwo emocji, ale tym razem Inter Mediolan i Juventus FC przeszli samych siebie. Spotkanie miało ogromną wagę – gospodarze mogli przybliżyć się do mistrzostwa Włoch, goście walczyli o Ligę Mistrzów i chcieli utrudnić życie rywalowi z Mediolanu. Od pierwszych minut Juventus wyszedł bez kompleksów, zameldował się odważnie na połowie Interu i szybko dał jasny sygnał, że nie zamierza się chować za podwójną gardą.
Kiedy Inter zebrał się do ataku, już w 17. minucie padł pierwszy gol – pechowe zagranie Andrei Cambiaso zaskoczyło Michele Di Gregorio, dając drużynie z Mediolanu prowadzenie. Jednak to nie był koniec kłopotów i nieporozumień – już chwilę potem ten sam Cambiaso odpłacił się rywalom: akcja prawą flanką, podanie Westona McKenniego, a Włoch finalizuje na 1:1.
Emocji nie brakowało przed przerwą. W 35. minucie bliski powrotu na prowadzenie był Piotr Zieliński, ale tym razem na linii bramkowej znakomicie interweniował Bremer. Sytuacja zmieniła się jednak dramatycznie pod koniec pierwszej połowy. Pierre Kalulu obejrzał drugą żółtą kartkę i przedwcześnie zszedł z boiska – Juventus od tego momentu musiał grać w dziesiątkę, co zupełnie przestawiło układ sił na murawie.
Po przerwie gospodarze próbowali rozmontować obronę osłabionej Starej Damy, a trener Cristian Chivu postawił na ofensywę i wpuścił Carlosa Augusto. Jednak w 51. minucie to Juventus miał swoją szansę – tylko dzięki ofiarności „Nerazzurrich” i refleksowi Yanna Sommera wynik się nie zmienił. Presja liczebnej przewagi dała znać o sobie w końcówce. W 76. minucie Francesco Pio Esposito wykorzystał dośrodkowanie Federico Dimarco i wyprowadził Inter na prowadzenie 2:1.
Mimo gry w osłabieniu, Juventus się nie poddał. Siedem minut później Weston McKennie zebrał drugą asystę, a Manuel Locatelli mocnym uderzeniem doprowadził do remisu. Na stadionie panowała już atmosfera wielkiego, piłkarskiego dramatu.
Wszystko rozstrzygnęło się w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry. Piotr Zieliński otrzymał podanie od Yanna Aurela Bissecka na skraju pola karnego i z zimną krwią zapewnił Interowi trzy punkty. Taki finisz nie mógł przejść niezauważony nawet wśród najtwardszych kibiców Starej Damy. Inter celebrował, Juventus musiał przełknąć gorzką pigułkę.
Inter Mediolan – Juventus Turyn 3:2 (1:1)
1:0 Andrea Cambiaso 17-samob.
1:1 Andrea Cambiaso 26
2:1 Francesco Pio Esposito 76
2:2 Manuel Locatelli 83
3:2 Piotr Zieliński 90
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore