Roma - Milan 1:1. Fatalna nieskuteczność Romy, Ziółkowski nie zagrał – StolicaSportu.pl

Nieskuteczna Roma w klasyku z Milanem. Pierwszy remis Rzymian w tym sezonie

Lorenzo Pellegrini
fot. Werner100359 (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Eryk
25 stycznia 2026 22:52
3 minuty czytania

Już pierwszy strzał na bramkę Milanu zwiastował emocje – zaledwie 15 sekund od startu meczu AS Roma była bliska prowadzenia, ale goście przeżywali prawdziwy koszmar skuteczności. Jan Ziółkowski nie miał okazji, by wpłynąć na losy tej konfrontacji – cały pojedynek oglądał z ławki. Milan wykorzystał jedyną poważną sytuację, a rzymianie w całym spotkaniu oddali aż 15 strzałów, przy czym aż siedem prób wymagało interwencji Mike'a Maignana.

AS Roma podchodziła do hitu z Milanem nastawiona na ofensywny futbol, ale już po kilku minutach okazało się, że o przełamanie defensywy gości łatwo nie będzie. Zaledwie kwadrans po pierwszym gwizdku Donyell Malen miał trzy okazje do otwarcia wyniku, lecz za każdym razem lepszy był Mike Maignan, a raz piłka powędrowała tuż obok słupka. W odpowiedzi Milan próbował się odgryźć, jednak Alexis Saelemaekers nie zdołał nawet trafić w światło bramki.

Goście praktycznie wyłączyli się z gry ofensywnej na rzecz zabezpieczenia dostępu do własnej bramki. Kolejne ataki rzymian przynosiły jednak tylko frustrację – Maignan ratował zespół, zatrzymując zarówno Malena, jak i Celika tuż przed przerwą. Sytuacja Malena z 33. minuty idealnie oddawała obraz gry: Roma naciska, ale piłka wciąż nie chce wpaść do siatki.

W drugiej odsłonie trener Milanu postanowił wzmocnić środek pola, wprowadzając Athekame'ego za Saelemaekersa. Szwajcar dopiero wchodził w rytm meczu, a już po chwili piłka wyjechała mu za linię końcową. Roma kontynuowała napór, lecz w 58. minucie niespodziewanie straciła Manu Kone, który doznał kontuzji i musiał opuścić boisko. W jego miejsce wszedł Niccolo Pisilli.

Wreszcie, po godzinie gry, przyszła kara za niewykorzystane szanse. W 63. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Koni De Winter umieścił piłkę w bramce Svilara. Giallorossi rzucili się do odrabiania strat, a Gasperini zareagował podwójną zmianą – na boisku pojawili się Lorenzo Pellegrini i Robinio Vaz. Najbardziej zawiedziony mógł być Donyell Malen, który nie wykorzystał licznych okazji i musiał ustąpić miejsca zmiennikowi.

Roma dostała jednak jeszcze jedną szansę: w 72. minucie Bartesaghi popełnił błąd, zagrywając piłkę ręką we własnym polu karnym. Pellegrini spokojnie wykorzystał jedenastkę, wyrównując rezultat.

Na finiszu rzymianie próbowali wywalczyć drugi rzut karny za zagranie ręką Pulisica, jednak sędzia nie dopatrzył się przewinienia Amerykanina. Jeszcze w doliczonym czasie szansę miał Fuellkrug, ale główkował ponad bramką.

Mimo zdecydowanej przewagi pod względem liczby sytuacji – Roma oddała aż 15 strzałów, siedem z nich było naprawdę groźnych – gospodarze musieli zadowolić się remisem. Milan nie miał nic poza skuteczną defensywą oraz jednym celnym do bólu kontratakiem.

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie