Mike Maignan czeka na nowy kontrakt. Włoski rywal kusi gigantyczną ofertą
Atmosfera wokół przyszłości Mike’a Maignana robi się coraz gęstsza. Bramkarz AC Milan ma na stole propozycję nowej umowy, lecz na horyzoncie pojawił się konkurencyjny klub z Włoch – i od razu przebił ofertę Rossonerich.
Negocjacje z Mike'em Maignanem zaczynają przypominać transferowy thriller, choć z pozoru wszystko powinno pójść gładko. Francuski golkiper, filar AC Milan od kilku sezonów, ma przed sobą ostatnie pół roku obowiązującej umowy. W Mediolanie wszyscy dosłownie trzymają kciuki za szybkie dogranie nowego kontraktu, tymczasem sytuacja nabiera rumieńców – i to za sprawą konkurencyjnego klubu z Serie A.
Jak podaje Radio Rossonera, krążące po włoskiej prasie plotki o „astronomicznych żądaniach” agenta Maignana, Jonathana Kebe, są w zasadzie przesadzone. W rzeczywistości oczekiwania przedstawicieli bramkarza mieszczą się w standardach – zarówno jeśli chodzi o kwoty prowizji, jak i inne elementy umowy. Problem leży zupełnie gdzie indziej: pierwsza oferta Milanu nie zbliża się do poziomu, jaki zaakceptowałby francuski bramkarz.
Prowizje i benefity, które stały się kością niezgody, są bardzo typowe dla piłkarskich kontraktów na tym poziomie. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że Maignan korzysta z tzw. Dekretu Wzrostu, co przynosi spore ulgi podatkowe dla klubu i mogłoby ułatwić całą operację po stronie Rossonerich.
Przewaga finansowa rywala z Serie A? Maignan myśli o Mediolanie
Mimo zapewnień otoczenia zawodnika o chęci pozostania na San Siro, trudno przejść obojętnie wobec wiadomości, że na stole leży znacznie wyższa finansowo oferta od innego włoskiego giganta. Chodzi nie tylko o podstawowe wynagrodzenie, ale też solidną premię za podpis.
Według doniesień, Maignan nie chce jednak ulegać presji konkurencji i – mimo kuszenia lepszymi warunkami – wciąż stawia na Milan jako swój priorytet. Odpowiedni klimat do porozumienia może się pojawić już w najbliższych tygodniach, co podkreślił także dyrektor sportowy Igli Tare na chwilę przed meczem z Fiorentiną.
Wierzę, że zadziała zdrowy rozsądek i dojdziemy do porozumienia, które zadowoli każdą ze stron