Łukasz Skorupski nie jest gotowy. Opuści jeszcze trzy mecze
Trener Vincenzo Italiano stanowczo przerwał falę spekulacji na temat rychłego powrotu Łukasza Skorupskiego. Choć jeszcze niedawno pojawiały się sygnały o szybkim powrocie polskiego golkipera do gry, szkoleniowiec Bologny nie pozostawił złudzeń — Skorupski nie znajdzie się wśród powołanych nawet na trzy najbliższe spotkania. Przedłużająca się absencja bramkarza to poważne zmartwienie zarówno dla klubu, jak i kibiców reprezentacji Polski.
Vincenzo Italiano przyznał wprost – Łukasz Skorupski, wbrew wcześniejszym doniesieniom, nie zagra jeszcze przez przynajmniej tydzień. Trener Bologny rozwiał tym samym wątpliwości, które narastały po medialnych przeciekach o możliwości szybkiego powrotu polskiego bramkarza.
Skorupski nabawił się urazu mięśniowego już na początku listopadowej rywalizacji z SSC Napoli. Kontuzja wykluczyła go z udziału w kolejnym zgrupowaniu reprezentacji Polski — zamiast walczyć o miejsce między słupkami, musiał rozpocząć żmudną rehabilitację i liczyć na szybki powrót.
Sytuacja nie uległa poprawie nawet wtedy, gdy Bologna wywalczyła awans do finału Superpucharu Włoch. Skorupski mógł tylko obserwować zmagania kolegów z Interem Mediolan i SSC Napoli z perspektywy trybun. Liczono, że po powrocie z Arabii Saudyjskiej doświadczony golkiper wskoczy do składu i wróci do regularnej gry, zwłaszcza że wcześniej w sezonie pięciokrotnie zachowywał czyste konto w 14 występach.
Nic bardziej mylnego — Skorupskiego zabrakło już nawet w meczowej kadrze na starcie z Sassuolo, a Vincenzo Italiano nie owijał w bawełnę, mówiąc przed kolejnym międzyligowym starciem z Interem:
- Skorupski wróci za tydzień, maksymalnie 10 dni i będzie dostępny. Na pewno opuści mecze z Interem, Atalantą i Como.
Trzy spotkania bez Polaka między słupkami to dla Bologny solidny ból głowy, szczególnie w kontekście rywalizacji z tak wymagającymi rywalami jak Inter czy Atalanta. Na razie nie pozostaje nic innego, jak czekać, aż 34-latek upora się wreszcie z problemami zdrowotnymi.