Luka Modrić zdradza sekrety długowieczności i ocenia Serie A oraz La Ligę
„Czuję się dobrze fizycznie i psychicznie, czerpię radość z gry” – powiedział Luka Modrić, odbierając nagrodę Legendy 2025 na gali Gazzetta Sports Awards. Chorwacki pomocnik opowiedział o tajemnicy swojej formy, o specyfice Serie A, której – jak przyznał – nie da się ocenić z zewnątrz. Zdradził kulisy transferu do AC Milan, relacje z Massimiliano Allegrim, a także skomentował swoją nową codzienność w Mediolanie i wyzwania reprezentacyjne. Oto, czego nie wiedzieliśmy o boiskowym profesorze z San Siro.
Luka Modrić znów przyciągnął uwagę świata futbolu, odbierając wieczorem nagrodę Legendy 2025 podczas gali Gazzetta Sports Awards. Sala powitała go entuzjastycznie, a były zdobywca Złotej Piłki i sześciokrotny triumfator Ligi Mistrzów nie krył radości z wyróżnienia.
Modrić na galę przyszedł z dwójką dzieci i od razu wymienił uściski z ważnymi postaciami włoskiego i europejskiego futbolu: prezesem RCS MediaGroup Urbano Cairo, szefem Interu Beppe Marottą, właścicielem Napoli Aurelio De Laurentiisem, kapitanem Interu Lautaro Martínezem czy napastnikiem Torino Che Adamsem.
Właśnie prezes Cairo wręczył mu statuetkę, żartując ze sceny: „To w pełni zasłużona nagroda. Mieć takiego mistrza w Serie A to luksus. Widziałem go w poniedziałek podczas wyjazdowego meczu Milanu w Turynie. Sądzę, że urodził się w 1995 roku, ale szybko się zestarzał”. Modrić, odpowiadając na pytania dziennikarzy, przybliżył kilka kluczowych aspektów swojego piłkarskiego życiorysu.
Na pytanie o tajemnicę sportowej długowieczności odpowiedział: „Czuję się dobrze, zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Czerpię radość z tego, co robię, chcę dalej grać, bo po prostu to lubię. Wszystko idzie tak, jak sobie wymarzyłem”.
Modrić nie ukrywa satysfakcji z aktualnej pozycji Milanu w lidze: „Myślę, że wykonujemy dobrą robotę, celem jest walka dalej, choć rywali do pierwszej lokaty nie brakuje. Nie jest łatwo, ale idziemy do przodu. Z wiarą”.
Sporo miejsca poświęcił ocenie włoskiej piłki. „Gdy patrzy się z zewnątrz, można nie doceniać, jak trudna jest Serie A. To bardzo wymagająca, zacięta liga. Nie byłem zaskoczony, bo od dziecka oglądałem ją w telewizji i dobrze wiedziałem, na co się piszę”. Modrić dodał, że od lat kibicował Milanowi: „Nigdy nie sądziłem, że zagram w Milanie, dopóki byłem graczem Realu Madryt. Życie bywa jednak przewrotne i spełniło mi się marzenie, bo Milanowi kibicowałem od małego”.
Zapytany o współpracę z Massimiliano Allegrim, podkreślił: „To wybitny trener, zwycięzca, potrafi zbudować atmosferę i trzymać szatnię w ryzach. Motywuje do maksimum, pomaga skupić się na zadaniach bez niepotrzebnego stresu”.
Mediolan z rodziną? „Żyje nam się dobrze. Włoskiego dopiero się uczę, bo lepiej dogaduję się po chorwacku, angielsku i hiszpańsku. Ale powoli się rozkręcam”.
O kibicach Milanu powiedział krótko: „San Siro to wyjątkowy stadion, a nasi fani są niesamowici”.
Kiedy padło pytanie o szanse Włochów na mundialu, Modrić odpowiedział: „To byłaby tragedia, gdyby włoska reprezentacja nie pojechała na trzeci mundial z rzędu… Mam nadzieję, że Włosi awansują, bo na mistrzostwach muszą być wszyscy najlepsi, a do nich zaliczam też Italię”.
Na koniec rozmowy poruszył temat grupowych rywali Chorwacji: „Anglia to Anglia — jeden z najmocniejszych zespołów świata, ale nikogo nie lekceważymy. Przed nami trudna grupa, trzeba się solidnie przygotować. Do mundialu jeszcze daleko, teraz liczy się tylko Milan”.