Lorenzo Insigne wraca do Pescary po 15 latach. Nowy rozdział włoskiej legendy
Siedem miesięcy bez klubu – właśnie tyle trwała przerwa Lorenzo Insigne w profesjonalnej piłce. 34-letni skrzydłowy postanowił wrócić tam, gdzie rozwinął skrzydła kilkanaście lat temu. Jego sentymentalny transfer do Pescary zamyka pewien krąg i otwiera zupełnie nową historię. W 2012 roku to właśnie w barwach „Delfinów” świętował awans do Serie A, teraz ma pomóc swojemu byłemu klubowi wyjść z kryzysu na zapleczu włoskiej elity.
Lorenzo Insigne ponownie przywdzieje koszulkę Pescary, zamykając tym samym niemal 15-letni rozdział rozłąki z klubem. Po prawie siedmiu miesiącach przerwy od futbolu zawodowego doświadczony skrzydłowy zdecydował się na powrót do miejsca, gdzie w sezonie 2011/2012 zdobywał doświadczenie, zdobywając 20 bramek i notując 13 asyst w 38 meczach Serie B.
To właśnie wtedy, dzieląc szatnię z takimi nazwiskami, jak Ciro Immobile czy Marco Verratti, Insigne zapewnił Pescarze historyczny awans do Serie A. Sukces ten był trampoliną dla jego piłkarskiej kariery. Po epizodzie w Abruzji wrócił do SSC Napoli, gdzie przez kolejne lata zdobył status legendy. Barwy „Azzurrich” reprezentował aż w 434 spotkaniach, wpisując się na listę strzelców 122 razy oraz zaliczając 95 asyst.
Ostatnie lata przyniosły mu przygodę za oceanem, gdzie od 2022 do 2025 roku występował w Toronto FC. Teraz, mając 34 lata, ponownie dołącza do ekipy „Delfinów”. Jego nowy kontrakt będzie obowiązywał do końca bieżącego sezonu, a w przypadku spełnienia określonych warunków ulegnie automatycznemu przedłużeniu.
W 2012 roku to właśnie Insigne odegrał kluczową rolę w awansie Pescary do najwyższej włoskiej klasy rozgrywkowej. Dziś misja jest zupełnie inna – klub plasuje się na ostatnim miejscu w tabeli Serie B i traci co najmniej sześć punktów do bezpiecznej pozycji. Kiedyś świętował w tym mieście sukces, teraz musi walczyć o przetrwanie. 54-krotny reprezentant Włoch nie zamierza jednak odcinać kuponów – z pewnością nie zabraknie mu motywacji, by znów odmienić losy „Delfinów”.