Leon Bailey bliski powrotu z Romy do Aston Villi. Włosi rezygnują z Jamajczyka
Jeszcze niedawno liczono, że Jamajczyk rozrusza ofensywę Romy, a tu rychły zwrot akcji: klub rozważa szybkie skrócenie jego pobytu. Słaba forma, kłopoty zdrowotne i żaden gol w oficjalnych meczach sprawiły, że włoski zespół chce pozbyć się Baileya, by zrobić miejsce na ruchy transferowe w ataku. Przygoda skrzydłowego na Półwyspie Apenińskim raczej nie zapisze się złotymi zgłoskami w historii klubu.
Leon Bailey miał tchnąć nową energię w atak Romy, a tymczasem włoski klub coraz mocniej myśli o zakończeniu jego wypożyczenia. Jamajczyk, ściągnięty latem z myślą o kreatywności i bramkach, ani nie błyszczy formą, ani nie omija go pech do urazów.
Jak podaje Daily Mail, włodarze Giallorossich planują jak najszybszy powrót skrzydłowego do Aston Villi. To otworzy miejsce dla kolejnych ofensywnych wzmocnień, nad którymi pracuje dyrektor sportowy Massara.
Bailey do tej pory w barwach rzymskiego klubu rozegrał 10 spotkań pomiędzy Serie A a Ligą Europy, uzbierał zaledwie jedną asystę, a jedyny gol przeciwko Celtikowi nie został uznany – piłkarz był na spalonym. Przez kontuzje oraz rozczarowujące występy, sympatycy klubu raczej nie zapamiętają go jako kluczowego zawodnika.