Kontuzja Hermoso. Roma ma problem
W momencie, gdy AS Roma już myślała, że najgorsze kadrowe zawirowania w obronie są za nią, kolejna kontuzja rujnuje plany trenera Gian Piero Gasperiniego. Mario Hermoso, jeden z kluczowych defensorów, wypada z gry nawet na trzy tygodnie. Ta nieprzewidywalna sytuacja otwiera drzwi dla młodego polskiego obrońcy. Jan Ziółkowski, dotychczas czwarte ogniwo w bloku defensywnym, może niebawem ponownie zagościć w wyjściowej jedenastce rzymian.
AS Roma znowu musi mierzyć się z problemami kadrowymi w linii obrony. Tym razem padło na Mario Hermoso, który już w pierwszej połowie zwycięskiego starcia z Torino musiał opuścić murawę z powodu kontuzji mięśnia. Hiszpan, na którego Gasperini regularnie stawiał w tym sezonie, pozostanie poza grą przez około 20 dni. Tak wynika z informacji, które przekazał dziennikarz Filippo Biafora.
Nieobecność Hermoso to spory cios zwłaszcza w obliczu napiętego terminarza. Rzymianie muszą radzić sobie bez swojego kluczowego defensora przynajmniej podczas dwóch meczów Ligi Europy oraz dwóch lub trzech spotkań w Serie A. W meczu z Torino zastąpił go Daniele Ghilardi, który teraz urasta do roli głównego konkurenta do miejsca w składzie.
Dla Jana Ziółkowskiego takie okoliczności mogą być szansą na powrót do regularnej gry. Reprezentant Polski, który dotąd zaliczył 13 występów w Romie i spędził nieco ponad 500 minut na boisku, wykorzystał już w tym sezonie wcześniejsze problemy zdrowotne w drużynie i pokazał się z dobrej strony. Kiedy sytuacja kadrowa wróciła do normy, młody Polak musiał pogodzić się z rolą rezerwowego – jednak obecny zwrot wydarzeń znów go przywraca do gry o skład.
Roma stosuje system z trzema środkowymi obrońcami, a Ziółkowski jest w tej chwili czwartym piłkarzem w hierarchii Gian Piero Gasperiniego. Ostatni raz w podstawowym składzie pojawił się jeszcze w Pucharze Włoch, 13 stycznia, podczas starcia z Torino. Teraz znów znajduje się pod lupą sztabu, bo rywalizacja na środku obrony nabiera nowej dynamiki. Jeśli Daniele Ghilardi nie przekona szkoleniowca, Ziółkowski może w każdej chwili wrócić do jedenastki.