Kolejny uraz Dybali. Argentyńczyk znów wypada z gry!
Paulo Dybala miał wrócić do składu Romy na mecz z Genoą, ale problemy z kolanem ponownie wyeliminowały go z gry. Argentyńczyk od stycznia nie pojawił się na murawie, a jego przewlekła kontuzja komplikuje plany zespołu przed ważnym spotkaniem. Gian Piero Gasperini staje przed trudnym zadaniem znalezienia skutecznych rozwiązań na froncie ataku.
Paulo Dybala wydawał się być już o krok od powrotu na boisko po długiej przerwie, jednak historia zatoczyła koło i Argentyńczyk ponownie zmuszony jest do pauzy. Jak podaje Calciomercato, podczas treningu poprzedzającego mecz z Genoą napastnik Romy zszedł z murawy szybciej niż planowano.
Początkowo zapowiadało się obiecująco – jeszcze rano Dybala brał udział w zajęciach razem z kolegami. Przez kilka minut był pełnoprawnym uczestnikiem przygotowań prowadzonych przez Gian Piero Gasperiniego. Docierały nawet głosy, że może wystąpić od pierwszej minuty.
Optymizm jednak nie trwał długo. Już po chwili 30-latek opuścił trening, a przyczyną okazał się powrót stanu zapalnego kolana, który od dłuższego czasu daje mu się we znaki. Ta sama kontuzja wykluczyła go z gry kilka tygodni temu. Od wtedy jego udział w kolejnych spotkaniach stał pod znakiem zapytania.
Dybala po raz ostatni pojawił się na boisku 25 stycznia, w meczu pomiędzy Romą a Milanem zakończonym remisem 1:1. Od tego momentu opuścił już sześć spotkań. Dwa razy usiadł wprawdzie na ławce rezerwowych, lecz nie podniósł się z niej, a w pozostałych czterech nie został nawet uwzględniony w kadrze meczowej.
Roma właśnie przygotowuje się do wyjazdowego spotkania z Genoą, które odbędzie się w niedzielę na stadionie Luigi Ferraris. Brak Dybali ponownie komplikuje układ sił w ofensywie. Gian Piero Gasperini musi rozważyć inne opcje w ataku – najprawdopodobniej w roli centralnego napastnika zobaczymy Donyella Malena. W wyjściowym składzie raczej na pewno pojawi się Lorenzo Pellegrini, a o jedno miejsce rywalizują Nicolò Pisilli i Bryan Zaragoza. Robino Vaz jeszcze nie wrócił do pełnej dyspozycji i raczej mecz z ławki.