Juventus wygrywa z Udinese. Arkadiusz Milik poza grą, Jakub Piotrowski na boisku – StolicaSportu.pl

Juventus ograł Udinese

Jeremie Boga
fot. Juventus.com
Domyślna grafika
Eryk
14 marca 2026 22:56
2 minuty czytania

Minimalizm okazał się kluczem do sukcesu Juventusu w starciu z Udinese Calcio – jeden gol to wszystko, co potrzebował zespół z Turynu, by zgarnąć komplet punktów w walce o Ligę Mistrzów. Arkadiusz Milik tym razem musiał zadowolić się rolą rezerwowego, a Jakub Piotrowski dostał swoje minuty po godzinie gry. Juventus nie tylko broni miejsca w czołówce Serie A, ale pokazuje, że nie zamierza odpuszczać nawet przez moment.

Spotkanie Juventusu z Udinese Calcio przeszło do historii jako przykład skuteczności, nawet jeśli kibicom brakowało fajerwerków. Decydujący cios padł już w 38. minucie, kiedy Kenan Yildiz z łatwością zgubił krycie na skrzydle, a Jeremie Boga wpakował futbolówkę do bramki gospodarzy praktycznie z najbliższej odległości. Na więcej piłkarskich emocji trzeba było niestety poczekać.

Jeszcze przed przerwą Juventus wypracował sobie przewagę, która trzymała podopiecznych trenera Kosty Runjaicia w nieustannej presji. Próba podwojenia prowadzenia przyszła w 70. minucie – Francisco Conceição trafił do siatki Udinese, lecz chwilę później radość przyjezdnych przerwał gwizdek sędziego. Okazało się, że jeden z zawodników Juventusu był na spalonym i przeszkadzał golkiperowi Maduce Okoye w skutecznej interwencji.

W drugiej połowie do gry wszedł Jakub Piotrowski. Pomocnik Udinese zameldował się na murawie w 76. minucie, zmieniając Jespera Karlströma. Arkadiusz Milik, mimo powrotu do szerokiego składu Juventusu, pozostał jednak na ławce, zaś Adam Buksa tym razem nie znalazł się nawet w kadrze meczowej gospodarzy.

Do samego końca spotkania Bianconeri musieli zachować czujność. Udinese wyprowadzało szybkie kontry, szukając wyrównania, ale defensywa turyńczyków nie podała ręki pod presją. Żółte kartki lądowały zarówno po stronie gospodarzy, jak i gości, jednak więcej bramek tego wieczoru nie zobaczyliśmy.

Wygrana dała Juventusowi kolejne ważne trzy punkty. Zespół plasuje się obecnie na czwartej pozycji w tabeli Serie A – tuż nad kreską gwarantującą udział w prestiżowej Lidze Mistrzów w kolejnym sezonie. Konkurencja nie śpi, bo zarówno AS Roma, jak i Como 1907 mają w tej kolejce jeszcze swoje mecze przed sobą.

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie