Inter walczy z plagą kontuzji. Chivu stawia na Zielińskiego
Kłopoty kadrowe w Interze Mediolan narastają, a trener Cristian Chivu już wskazał, kto ma pomóc Nerazzurrim w najtrudniejszych momentach. W miejsce kontuzjowanych liderów do gry wejdą Piotr Zieliński oraz Yann Bisseck.
Inter Mediolan zmaga się obecnie z narastającą plagą kontuzji. Cristian Chivu nie zamierza jednak długo się zastanawiać nad rozwiązaniami – jak informuje Corriere dello Sport, rumuński trener wyklarował już zastępców dla najważniejszych nieobecnych. Do składu mają wskoczyć Piotr Zieliński oraz niemiecki obrońca Yann Bisseck.
W bezpośredniej konsekwencji urazów Francesco Acerbiego i Hakana Calhanoglu, do listy nieobecnych dołączają także Denzel Dumfries, Matteo Darmian, Palacios i Di Gennaro. W obronie szansę otrzyma Bisseck, natomiast w środku pola jako motor napędowy wystąpi Zieliński. Polak już przeciwko Genoi na stadionie Ferraris pokazał, że potrafi wziąć odpowiedzialność za rozegranie.
Jeśli chodzi o obronę, opcją jest także Stefan de Vrij, który dotąd grał niewiele – w tym sezonie był na murawie od pierwszej minuty jedynie przeciwko Cagliari oraz Cremonese. Zespół jednak mocno odczuje brak 37-letniego Acerbiego. Poprzedni sezon boleśnie pokazał, jak trudno wracały mu siły po kontuzjach. Chivu liczy, że tym razem rekonwalescencja nie przeciągnie się aż tak bardzo. W środku pola kluczowe zadania spoczną teraz na Nicolo Barelli, a na prawym skrzydle pojawi się Luka Sucic, podczas gdy sztab oczekuje na pełną sprawność Turka Calhanoglu.
Jak wynika z doniesień, powrót Calhanoglu powinien zająć mniej czasu niż w przypadku Acerbiego. Sztab szkoleniowy jednak szczególnie uważa, by nie dopuścić do powtarzających się urazów mięśniowych, które przeszkadzały Chivu także w poprzednich rozgrywkach.
Defensywa nadal ma być zabezpieczona przez takich zawodników jak Carlos Augusto czy Diouf, a powrót Dumfriesa i Darmiana dodatkowo poprawi rywalizację. W całym tym okresie trener Interu ma zamiar szczególnie opierać się właśnie na reprezentantach Polski i Niemiec, podkreślając potrzebę elastyczności taktycznej, zarówno w lidze, jak i na arenie europejskiej.