Eugen Polański nie ukrywa: „Byłbym dumny, prowadząc reprezentację Polski”
„Byłbym bardzo dumny, gdybym mógł zostać selekcjonerem reprezentacji Polski” – tak otwarcie deklaruje Eugen Polański, obecny szkoleniowiec Borussii Mönchengladbach. Były reprezentant Biało-Czerwonych coraz głośniej pojawia się w kontekście przyszłości kadry. Jego słowa padły przed zbliżającymi się barażami Polaków o mundial, w których kadra zagra najpierw z Albanią. Polański nie ukrywa ambicji, ale też trzyma się swojej trenerskiej drogi krok po kroku.
Eugen Polański, od niedawna trener w Borussii Mönchengladbach, nie pozostawia złudzeń co do swoich ambicji. W czasie rozmowy z "TVP Sport" przyznał, że poprowadzenie kiedyś reprezentacji Polski byłoby spełnieniem marzeń. – Chciałbym być dobrym trenerem i jak najwięcej się nauczyć. Jeżeli kiedyś pojawi się taka szansa, będzie na to odpowiedni timing, to dlaczego nie? Byłbym bardzo dumny, gdybym mógł zostać selekcjonerem reprezentacji Polski. Najpierw jednak muszę wykonać kilka innych kroków oraz nauczyć się pewnych rzeczy – zaznaczył Polański.
To wyznanie pada w momencie wyjątkowo gorącym dla polskiej kadry. Przed drużyną prowadzi aktualnie Jan Urban, który już zapisał się w pamięci kibiców za sprawą kilku odważnych decyzji. Biało-Czerwoni szykują się do decydujących baraży o mundial 2026. Najbliższy rywal to Albania, a zwycięstwo na Stadionie Narodowym może dać przepustkę do starcia ze zwycięzcą pary Szwecja – Ukraina.
Chociaż nie brakuje głosów, że Polacy są raczej outsiderem niż faworytem, atmosferę wokół kadry podnosi fakt, że byli piłkarze i obecni trenerzy nie boją się mówić o swoich emocjach związanych z reprezentacją. Jak podkreślają kibice, Polański w Bundeslidze zebrał już sporo pochwał za swoją pracę przy niemieckim zespole. Jego nazwisko przewija się w medialnych spekulacjach coraz częściej, choć sam zainteresowany zachowuje rozsądek i pokorę wobec dalszego rozwoju kariery.
Trener nie ukrywa, że zamierza konsekwentnie stawiać kolejne kroki w swojej pracy szkoleniowej. Pojawienie się ewentualnej propozycji z PZPN potraktowałby jako wyjątkowe wyróżnienie, ale jak zaznaczył, najpierw musi „nauczyć się pewnych rzeczy” i sprawdzić się w kolejnych wyzwaniach.