Jan Bednarek kontuzjowany w Superpucharze Portugalii. Niepokój w FC Porto – StolicaSportu.pl

Trener FC Porto o kontuzji Jana Bednarka

Jan Bednarek
Domyślna grafika
Maciek
2 sierpnia 2026 08:30
2 minuty czytania

Jan Bednarek przeżył trudne chwile podczas spotkania FC Porto z Torreense w Superpucharze Portugalii. Obrońca padł na murawę, łapiąc się gwałtownie za kolano, co wzbudziło spore zaniepokojenie zarówno w sztabie szkoleniowym, jak i wśród kibiców. Włoski szkoleniowiec Francesco Farioli otwarcie przyznał, że warunki w Coimbrze były dalekie od ideału, a Polak doznał skręcenia kolana. Powrót Bednarka do gry pozostaje niewiadomą.

Jan Bednarek wywołał sporo emocji wśród kibiców FC Porto w meczu o Superpuchar Portugalii przeciwko Torreense. Jeszcze w pierwszej połowie defensor niespodziewanie padł na murawę i od razu chwycił się za kolano, wzbudzając mieszaninę niepokoju i konsternacji na stadionie.

Spotkanie rozgrywane w Coimbrze rozpoczęli dwa polscy piłkarze – Bednarek oraz Jakub Kiwior. Trzeci z Polaków, Oskar Pietuszewski, znalazł się na ławce. Trener nie chciał narażać pomocnika na ryzyko powrotu kontuzji, która niedawno wyeliminowała go z treningów.

Piłkarze obu drużyn już przed pierwszym gwizdkiem skarżyli się na marny stan boiska w Coimbrze. To właśnie murawa stała się głównym aktorem tuż przed przerwą – po jednym z pojedynków Bednarek upadł, natychmiast chwytając się bolącego kolana. Według doniesień portalu O Jogo, uraz mógł dotyczyć więzadła.

Stoper nie wrócił na drugą połowę, a sztab medyczny od razu przystąpił do opatrywania kontuzjowanego kolana lodem. Atmosfera w szatni była napięta. Po spotkaniu głos zabrał trener Francesco Farioli, który nie ukrywał obaw dotyczących stanu zdrowia Bednarka.

– Nie było łatwo grać na tym boisku, widać było, ile razy zawodnicy się wywracali. Bednarek doznał kontuzji, skręcił kolano, choć mamy nadzieję, że to nic poważnego. Jutro będziemy mogli lepiej ocenić sytuację. Okoliczności były trudne, ale wynik jest ważny
Francesco Farioli

Również Victor Froholdt skomentował sytuację po końcowym gwizdku, podkreślając, że fatalna murawa mogła odegrać istotną rolę w urazie Bednarka. Zespół Porto, mimo zdobycia pierwszego trofeum w sezonie, opuszczał stadion z dużą dozą niepokoju o swojego czołowego obrońcę.

Źródło: O Jogo

Wybrane dla Ciebie