Śląsk Wrocław triumfuje po emocjonującej końcówce z Rakowem – StolicaSportu.pl

Kosmiczna końcówka Śląska Wrocław. Wygrana z Rakowem!

Piotr Samiec-Talar
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maro
2 sierpnia 2026 19:44
2 minuty czytania

Jeszcze w 86. minucie Śląsk Wrocław pozostawał bez punktów, przegrywając z Rakowem Częstochowa 0:1. Jednak krótki zryw w końcówce całkowicie odmienił losy spotkania na Stadionie Wrocław. Gospodarze najpierw wyrównali po akcji Dembelego i dobitce Marjanaca, by chwilę później, za sprawą Piotra Samca-Talara, sięgnąć po komplet punktów. Raków, choć prowadził po golu Emreliego, zszedł z boiska pokonany, kończąc kolejkę na dole ligowej tabeli.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Jeszcze kilka minut przed ostatnim gwizdkiem wydawało się, że to Raków Częstochowa wyjedzie z Wrocławia z kompletem punktów. Gospodarze, świeżo po powrocie do elity, długo nie umieli znaleźć sposobu na defensywę rywali. Podopieczni Ante Simundzy rozpoczęli jednak mecz z dużą energią, choć pierwsza połowa nie przyniosła efektów bramkowych.

Najpierw Raków mógł wyjść na prowadzenie po dośrodkowaniu Michaela Ameyawa do Mahira Emreliego, który nie trafił jednak do siatki. Chwilę później sam Ameyaw miał okazję, ale jego strzał został zablokowany przez obrońców Śląska. Gospodarze również próbowali zagrozić, gdy sam na sam z Karolem Niemczyckim stanął Tomasz Pieńko, ale bramkarz Rakowa nie dał się zaskoczyć. Ze strony Śląska szczęścia próbowali jeszcze Michał Rosiak i Patryk Makuch, lecz do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis.

Sytuacja odmieniła się po przerwie. W 60. minucie Emreli wykorzystał poważny błąd defensywy — Christodoulou, fatalnie zagrywając pod własnym polem karnym, pozwolił napastnikowi gości otworzyć wynik spotkania.

Raków, przy wypracowanym prowadzeniu, długo wydawał się kontrolować wydarzenia na murawie. Emocje sięgnęły jednak zenitu na kilka minut przed końcem. W 86. minucie Śląsk wypracował sytuację do wyrównania: Trelowski obronił wprawdzie pierwszy strzał Dembelego, ale przy dobitce Marjanaca był już bez szans.

Uskrzydleni wrocławianie ruszyli do ataku. W 90. minucie trybuny eksplodowały radością — Piotr Samiec-Talar skutecznie wykorzystał kolejną okazję i strzałem pokonał golkipera Rakowa, ustalając rezultat na 2:1.

Dramatyczna końcówka zapewniła Śląskowi Wrocław pierwsze zwycięstwo po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej. Raków Częstochowa, otwierający sezon zremisowanym spotkaniem, tym razem musiał przełknąć gorycz porażki i po tej kolejce wspólnie z Wieczystą Kraków zamyka ligowe zestawienie.

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie