Arkadiusz Pyrka bliżej powołania do reprezentacji Polski?
Jeszcze niedawno Arkadiusz Pyrka grał w Piaście Gliwice, a dziś regularnie pojawia się na boiskach Bundesligi. Przed decydującymi barażami o awans do mistrzostw świata selekcjoner Jan Urban szykuje powołania, które mogą zaskoczyć. Wśród kandydatów znalazł się właśnie wahadłowy St. Pauli – zawodnik, który według ekspertów ma duże szanse na debiut w reprezentacji, zwłaszcza po kontuzji Pawła Wszołka.
Przyszłość reprezentacji Polski rysuje się w nieoczywistych barwach, a nazwisko Arkadiusza Pyrki coraz głośniej pojawia się w kontekście powołań na nadchodzące baraże. Obrońca St. Pauli, który najpierw wyrobił sobie markę w Piaście Gliwice, dziś konsekwentnie korzysta z szansy w Bundeslidze.
Marcowe baraże to ostatni dzwonek dla polskiej kadry w walce o mundial. Piłkarze Jana Urbana już 26 marca o 20:45 zmierzą się w Warszawie z Albanią. Jeśli zwyciężą, czeka ich finał z lepszym z duetu Ukraina – Szwecja, i to na wyjeździe. Rywale będą wymagający, a kadra, jak przekonuje Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl, być może już wkrótce zyska świeżą energię właśnie w postaci Pyrki.
Niepewność pojawia się po stronie wahadła. Po urazie Pawła Wszołka to właśnie zawodnik St. Pauli coraz mocniej wysuwa się na pierwszy plan. – Arkadiusz Pyrka gra regularnie na wahadle w Bundeslidze, może być ustawiany zarówno z lewej, jak i prawej strony. W obecnej sytuacji kadrowej wydaje się naturalnym następcą kontuzjowanego Wszołka – oceniał Włodarczyk.
Niemiecki klub stał się dla Pyrki wymarzonym miejscem do rozwoju. W bieżącym sezonie Bundesligi uzbierał już 24 mecze i zanotował jedną asystę. W St. Pauli zaufano jego wszechstronności i dyscyplinie taktycznej – to zresztą te cechy, na które Jan Urban może postawić, szukając świeżego impulsu na kluczowe spotkanie z Albańczykami.
Statystyki zawodnika (sezon) dostarczony przez Superscore