Benarek bohaterem Porto. Polak z golem za 3 punkty po męczarniach
Porto długo męczyło się z CD Nacional, ale w końcu dopięło swego. Po słabiutkim meczu, ale dzięki jednej akcji, wygrało w meczu ligowym i wróciło na zwycięską ścieżkę po 2 meczach bez wygranej. Jan Bednarek bramkę zdobył efektownym strzałem głową po rzucie rożnym, a po golu wykonał gest wsparcia dla kolegi z drużyny, Samu Aghehowy, który zmaga się z poważną kontuzją. Dla Bednarka to już trzecie trafienie odkąd dołączył do portugalskiego klubu, ale pierwsze w lidze portugalskiej.
Jan Bednarek od pierwszych minut pojawił się na murawie w barwach FC Porto razem z Oskarem Pietuszewskim, który pierwszy raz zagrał w wyjściowym składzie. Zabrakło natomiast Jakuba Kiwiora, który leczy uraz.
Spotkanie w pierwszej połowie nie dostarczyło goli – oba zespoły bardzo rzadko stwarzały dobre okazje do strzelenia gola. Dopiero po przerwie kibice doczekali się otwarcia wyniku. W 60. minucie Gabri Veiga dorzucił piłkę z rzutu rożnego, a Bednarek zachował się jak rasowy napastnik. Mocnym uderzeniem głową nie dał szans bramkarzowi rywali. Kaique Pereira tylko obserwował, jak futbolówka wpada do siatki.
Był to pierwszy gol Polaka w portugalskiej ekstraklasie od ... 2010 (!) roku, kiedy bramkę zdobył Przemysław Kaźmierczak, grający dla Vitorii Setubal.
Tuż po bramce Bednarek ruszył w kierunku ławki rezerwowych i podniósł koszulkę Samu Aghehowy, chcąc tym gestem wesprzeć kontuzjowanego kolegę. Ten obrazek wzruszył kibiców, podkreślając więzi w drużynie Porto.
Przypomnijmy, że Bednarek dołączył do portugalskiego klubu pod koniec lipca 2025 roku, opuszczając Southampton FC. Od tego czasu uzbierał już 32 występy we wszystkich rozgrywkach, a niedzielna bramka była dla niego już trzecią w tych barwach.
Oskar Pietuszewski opuścił murawę tuż przed golem Bendarka, w 59. minucie.
CD NACIONAL - FC PORTO 0:1 (0:0)
0:1 Jan Bednarek 60
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore