Mohamed Salah może opuścić Liverpool – możliwe kierunki transferu – StolicaSportu.pl

Mohamed Salah na wylocie z Liverpoolu? Egipcjanin wściekły na klub

Mohamed Salah
fot. Steffen Prößdorf (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
7 grudnia 2025 22:09
3 minuty czytania

Sobotni wieczór przyniósł fanom Liverpoolu niemały szok. Mohamed Salah w emocjonalnych słowach skrytykował klub za ostatnie decyzje i otwarcie przyznał, że czuje się zepchnięty na margines. Czy egipski gwiazdor rzeczywiście szykuje się do pożegnania z Anfield już w styczniu? Kursy bukmacherskie dają cień szansy na transfer do klubu z Ligi Mistrzów, choć najczęściej wymienia się Saudyjczyków. Rozpad relacji z trenerem, porównania do Harry'ego Kane'a i otwarta walka z mediami – historia Salah nabiera tempa.

Mohamed Salah wywołał burzę w angielskiej piłce, dosadnie komentując swoje ostatnie miesiące w Liverpoolu. Zaledwie trzy mecze bez miejsca w wyjściowym składzie wystarczyły, aby Egipcjanin poczuł się kozłem ofiarnym rozczarowującego sezonu mistrzów Premier League. Po emocjonującym remisie 3:3 z Leeds United Salah praktycznie nie krył żalu, przyznając: „Jestem bardzo rozczarowany, mówiąc szczerze. Zrobiłem dla tego klubu bardzo wiele, każdy widzi to od lat, zwłaszcza w ostatnim sezonie”.

To nie koniec pretensji napastnika; Salah mówił nawet o „rzucaniu pod autobus” przez klub, a z rozczarowaniem stwierdził, że jego relacje z trenerem „nagle kompletnie się rozpadły”. Jak podkreśla, odnosi wrażenie, że ktoś w klubie celowo nie chce już widzieć go na Anfield. Sobotni mecz z Leeds Egipcjanin całe 90 minut przesiedział na ławce rezerwowych.

Jak przekonuje Salah, jego przyszłość w klubie właśnie się waży. Przed drużyną starcie z Brighton na Anfield (13 grudnia) i sam piłkarz zasugerował, że może to być jego ostatni występ dla The Reds. „Nie wiem, czy zagram, ale chce się nacieszyć tą chwilą. Będę na Anfield, by pożegnać się z kibicami przed wyjazdem na Puchar Narodów Afryki. Nie wiem, co stanie się potem” – powiedział gwiazdor.

Gdzie Mohamed Salah może powędrować w styczniu?

Wygląda na to, że zbliżające się zimowe okno transferowe może przynieść jeden z najbardziej spektakularnych ruchów ostatnich lat. Jakby tego było mało, 33-letni napastnik podpisał nowy kontrakt z Liverpoolem zaledwie w kwietniu. Najczęściej wymienianym kierunkiem transferu pozostaje liga saudyjska – kluby znad Zatoki Perskiej gotowe są rzucić na stół fortunę. Nie brakuje też plotek o ewentualnym transferze do Turcji, gdzie Galatasaray uważnie śledzi rozwój wydarzeń.

Salah kontra media – frustracja na świeczniku

Egipski skrzydłowy wyraźnie nie ukrywa żalu wobec mediów, zarzucając im faworyzowanie innych gwiazd podczas trudnych okresów. „Jestem w tym klubie, strzelam więcej goli niż ktokolwiek z tego pokolenia. Odkąd przyszedłem do Premier League, nie ma nikogo z większą liczbą goli i asyst ode mnie” – mówił Salah.

Salah nawiązał do długotrwałej posuchy strzeleckiej Harry'ego Kane'a: „Gdy Kane nie strzelał przez 10 meczów, wszyscy bronili go w mediach. W moim przypadku od razu pojawiają się głosy, bym siedział na ławce. Przepraszam, Harry!” – dodał przekornie Egipcjanin.

Sytuację podgrzewa jeszcze fakt, że Salah jest na bieżąco z komentarzami klubowych legend, jak Jamie Carragher, których dosadna krytyka nie uchodzi jego uwadze. „Po tym, co zrobiłem dla tego klubu, to mnie bardzo boli” – przyznał napastnik The Reds.

Źródło: Metro.co.uk

Wybrane dla Ciebie