Kobbie Mainoo zostaje w Manchesterze United. Kluczowa rada Ryana Giggsa – StolicaSportu.pl

Kobbie Mainoo zmienia plany transferowe dzięki radzie Ryana Giggsa!

Kobbie Mainoo
fot. www.manutd.com
Domyślna grafika
Maciek
2 stycznia 2026 06:12
3 minuty czytania

Jeszcze niedawno wydawało się, że Kobbie Mainoo już w styczniu zamknie rozdział na Old Trafford. Pomocnik Manchesteru United nie mógł liczyć na regularną grę, a kontuzje i rotacje w zespole tylko komplikowały jego pozycję. Decyzję o pozostaniu podjął jednak po bezpośredniej radzie legendarnego Ryana Giggsa – choć presja na wyjazd była ogromna. Ta zwrotka w kariery młodego Anglika zaskoczyła kibiców i sztab trenerski.

Kobbie Mainoo jeszcze kilka tygodni temu miał spakowaną walizkę. Młody pomocnik Manchesteru United nie mógł przebić się do pierwszego składu, a rosnąca frustracja kulminowała w chęci zmiany otoczenia już zimą. Co ciekawe, najbardziej przymierzany był do Napoli, gdzie gwarantowano mu więcej gry przed przyszłorocznym mundialem.

Sytuację w United dodatkowo zaogniła kontuzja Bruno Fernandesa. Wydawało się, że to idealna szansa dla Mainoo, by wreszcie się pokazać. Tymczasem los sprawił figla – sam Mainoo wypadł z gry z powodu urazu i opuścił trzy kolejne mecze. Bilans pod wodzą Rubena Amorima jest bezlitosny: tylko 16 meczów w wyjściowej jedenastce na 51 możliwych.

Napięcia zaczęły narastać już po remisie 4:4 z Bournemouth. Wszyscy zauważyli, że brat Mainoo ubrał koszulkę z hasłem „Uwolnić Kobbiego Mainoo”. Sytuacja między zawodnikiem a trenerem mocno się zaostrzyła, a atmosfera wokół 20-latka robiła się coraz bardziej nerwowa.

Jak donosi The Sun, mimo napiętych relacji Mainoo miał plan kontynuowania kariery w innym klubie. Determinacja była na tyle silna, że latem próbował wymusić wypożyczenie, by nie przekreślić sobie szans na powołanie do reprezentacji prowadzonej przez Thomasa Tuchela.

I tu właśnie wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Gdy naciskały byłe gwiazdy United – Paul Scholes i Nicky Butt – by pomocnik wyjechał jak najszybciej, do gry wkroczył Ryan Giggs. Legendarny walijski skrzydłowy, pytany przez Metro o planowany ruch transferowy, zaskoczył wszystkich:

„Rozumiem podejście chłopaków (Scholesa i Butta), bo każdy piłkarz chce grać. Ale gdybym był na jego miejscu, zachowałbym więcej cierpliwości – w końcu ma dopiero 20 lat, a gra na środku pomocy w United to ogromne wyzwanie. On wciąż się uczy, a jeśli dostanie szansę, powinien ją wykorzystać. Chciałbym, żeby został”
Ryan Giggs dla Metro

Ta opinia zaważyła na decyzji Mainoo. Pomocnik postanowił – niezależnie od presji otoczenia i niewielkiej liczby minut na boisku – powalczyć o miejsce w składzie i zawalczyć właśnie na Old Trafford, gdzie wychował się piłkarsko.

Pojawiła się nadzieja, że już w najbliższy weekend, podczas wyjazdu na Elland Road przeciw Leeds United, Mainoo wróci do gry po kontuzji. Czekają na to kibice i sztab, bo sytuacja kadrowa jest napięta. Jedno jest pewne – po tej zwrotce Manchester United na pewno zyskał charakternego zawodnika, który nie zamierza odpuszczać walki o swoją przyszłość w klubie.

Źródła: Metro.co.uk, The Sun

Wybrane dla Ciebie