John Terry apeluje o transfery w Chelsea po zatrudnieniu Liama Roseniora
John Terry tuż po powierzeniu Liamowi Roseniorowi roli trenera Chelsea były kapitan apeluje do władz o natychmiastowe inwestycje w drużynę. Chelsea przechodzi burzliwy okres: zwolnienie Enzo Mareski, seria słabszych wyników, a teraz przyszłość zespołu leży w rękach świeżo zatrudnionego szkoleniowca ze Strasbourga. Terry stawia sprawę jasno: stabilność i sukces możliwe będą tylko wtedy, gdy klub zdecyduje się na dalsze transfery już zimą.
Mimo zamieszania w zarządzie oraz wyników poniżej oczekiwań – tylko dwa wygrane spotkania w ostatnich dziesięciu meczach – oczekiwania przy Stamford Bridge wcale nie maleją. Chociaż przejściowo drużyną nadal kieruje Calum McFarlane, który ostatnio doprowadził zespół U-21 do remisu z Manchesterem City, to już wkrótce stery obejmuje Rosenior.
Legendarny defensor zwraca uwagę, że nowy trener potrzebuje solidnego wsparcia od zarządu, by zacząć pracę z efektownym przytupem. – "Po prostu chciałbym życzyć mu wszystkiego najlepszego i – co ważniejsze – mamy nadzieję, że uda się znowu zdobywać trofea na Stamford Bridge" – przekazał Terry swoim kibicom. Podkreślił też, że kluczowe jest teraz przywrócenie stabilizacji oraz szacunku w zespole już na samym początku kadencji Roseniora.
Poprzedni szkoleniowiec, Enzo Maresca, zdołał zdobyć z Chelsea Ligę Konferencji Europy i Klubowe Mistrzostwa Świata, ale rozstanie nastąpiło po konfliktach i apatycznych świątecznych seriach spotkań. Atmosfera wokół klubu jest napięta; remis z Manchesterem City i szansa na awans do czołowej czwórki przed Rosenioirem to tylko ułamek oczekiwań fanów.
Nim Rosenior oficjalnie zadebiutuje na ławce, Terry wprost wzywa władze Chelsea do sięgnięcia głębiej do kieszeni jeszcze w styczniu, pomimo wydatków sięgających 285 milionów funtów zeszłego lata. – "Miejmy nadzieję, że zarząd i właściciele dadzą mu pieniądze na transfery i pozwolą ściągnąć odpowiednich piłkarzy" – dodał były kapitan. Terry nie ma wątpliwości, że bez świeżej krwi nie uda się przełamać obecnego marazmu.
Na początek kadencji Roseniora Terry wyznacza cel: liczą się wyłącznie wyniki, styl gry schodzi na dalszy plan. – "Z tak napiętym terminarzem on po prostu nie będzie miał czasu na wdrożenie własnych pomysłów czy taktyki. Najważniejsze będą więc rezultaty i oby udało się o nie zadbać" – kwituje były defensor angielskiej kadry.
„Jestem ogromnie zaszczycony i dumny, mogąc objąć funkcję trenera Chelsea. To klub o wyjątkowym duchu i bogatej historii. Moim zadaniem będzie ochrona tej tożsamości i tworzenie zespołu, który w każdym meczu odzwierciedla te wartości na drodze do kolejnych trofeów. Zrobię wszystko, by przynieść klubowi zasłużone sukcesy”
Jak przyznaje sam Rosenior, to dla niego historyczna szansa oraz ogromna odpowiedzialność wobec kibiców, którzy są "duszą tego wielkiego klubu". Czy zarząd spełni życzenie Terry’ego i sięgnie po zimowe wzmocnienia? Przekonamy się w najbliższych tygodniach.