Donnarumma pogrąża Trafforda – Newcastle już szykuje zimowy transfer?
Transfer Gianluigiego Donnarummy do Manchesteru City wywrócił układ sił między słupkami mistrza Anglii. James Trafford, sprowadzony za 27 milionów funtów z Burnley, niespodziewanie trafia na boczny tor – choć miał być nowym numerem jeden. Tymczasem Newcastle United, które od dawna miało bramkarza na oku, już szykuje się do transferowej ofensywy w styczniowym okienku.
Przenosiny Gianluigiego Donnarummy z PSG do Manchesteru City całkowicie wywróciły plany klubu na pozycji bramkarza. Właśnie latem James Trafford wrócił do The Citizens z Burnley za 27 milionów funtów, co – jak podaje ESPN – miało być jasnym sygnałem: Trafford dostaje szansę wskoczyć do bramki jako nowa jedynka.
Tyle tylko, że Manchester City nie miał zamiaru przeoczyć okazji, kiedy PSG nie zgodziło się na warunki kontraktowe swojego golkipera. Szybka reakcja włodarzy i – na ostatniej prostej okienka transferowego – do zespołu dołącza Donnarumma, wnosząc doświadczenie z meczów Ligi Mistrzów i renomę gracza, który wytrzymał niejeden wieczór w Europie. To oznaczało jedno: Trafford momentalnie spada w hierarchii na rezerwowego.
Sytuację podgrzały jeszcze doniesienia The Daily Mail. Jack Gaughan przekonuje, że Trafford, widząc brak regularnych minut na boisku, już po pięciu miesiącach zastanawia się nad kolejną zmianą otoczenia. Wszystkie mecze Premier League od transferu rozegrał Donnarumma, a Trafford – który miał być twarzą nowego rozdania w bramce City – obserwuje wydarzenia z ławki.
Pojawiły się też konkrety – według TEAMtalk, Newcastle United już w styczniu zamierza poważnie powalczyć o Trafforda. Eddie Howe i jego sztab obserwowali Anglika od kilku sezonów i niewiele brakowało, by to Sroki pozyskały bramkarza podczas letniego okna. Trafford postawił jednak na powrót do City – ten ruch dziś rodzi więcej znaków zapytania niż pewności.
Co ciekawe, nawet Stuart Pearce, były menedżer Manchesteru City, w rozmowie z talkSPORT sugerował, że pojedynek z Donnarummą może być dla młodego zawodnika swego rodzaju dźwignią do rozwoju. Jego zdaniem „możesz być trochę rozczarowany, ale masz u boku topowego bramkarza. Gdybym doradzał Traffoordowi, powiedziałbym: Patrz na to jako coś pozytywnego, szczególnie na tym etapie kariery.”
„Masz konkurencję, musisz podnieść swoje umiejętności. A poza tym – możesz uczyć się od dwóch wielkich wzorów, którzy widzieli już w piłce wiele. Wykorzystaj ten czas jako bodziec do pracy, a nie zawód.”