Arsenal traci kluczowego piłkarza. Mikel Merino z poważną, rzadką kontuzją
Oficjalny komunikat klubu potwierdził, że Mikel Merino doznał jednej z najrzadszych kontuzji w piłce nożnej. Tuż przed decydującą fazą sezonu Hiszpan wypadł z gry na wiele miesięcy, a jego udział w Mistrzostwach Świata stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Trener Mikel Arteta nie ukrywa rozczarowania i zapowiada, że Arsenal będzie jeszcze aktywnie działać w ostatnich godzinach okna transferowego.
Mikel Merino – kluczowy środkowy pomocnik Arsenalu – właśnie wypada z gry na dłużej, po tym jak odniósł bardzo nietypową kontuzję kostną w prawej stopie podczas rywalizacji z Manchesterem United. Klub oficjalnie potwierdził, że niezbędna będzie operacja, co dla Hiszpana oznacza kilkumiesięczną przerwę i utratę większości obecnych rozgrywek.
Szczegółowe badania postawiły sprawę jasno: rekonwalescencja potrwa długo, a w praktyce kibice nie zobaczą Merino na boisku przez kilka najbliższych miesięcy. To nie tylko problem dla Arsenalu – w grę wchodzi również absencja pomocnika podczas nadchodzących Mistrzostw Świata, których rozpoczęcie zaplanowano na 11 czerwca.
Trener Mikel Arteta nie krył rozgoryczenia, mówiąc o ogromnej wszechstronności tego pomocnika i nietypowości samej kontuzji. Jak przyznał, "to dla nas wielka strata, bo to zawodnik o ogromnej wszechstronności. To bardzo rzadka kontuzja. Wiemy, że Mikel zrobi wszystko, by wrócić jak najszybciej, ale musimy szanować proces gojenia". Klub nie zamierza jednak biernie czekać – zaledwie kilka miesięcy przed końcem sezonu sztab szuka następcy, tym bardziej że z drużyny odszedł również Ethan Nwaneri.
Arteta otwarcie przyznał, że Arsenal działa na rynku transferowym do ostatniej chwili i jeśli trafi się odpowiednia opcja, klub będzie chciał jak najszybciej sfinalizować transfer nowego środkowego pomocnika. Szkoleniowiec nie wykluczył jednak, że jeśli nie pojawi się atrakcyjna alternatywa, zespół będzie musiał radzić sobie tym, co już ma.
Kibicom Arsenalu nieco ulgi przyniosły wieści dotyczące Bukayo Saki – uraz skrzydłowego, którego nabawił się podczas rozgrzewki przed ostatnim meczem z Leeds United, nie okazał się aż tak poważny, jak pierwotnie sądzono. Występ Saki w nadchodzącym starciu z Chelsea w rozgrywkach Pucharu Ligi Angielskiej pozostaje pod znakiem zapytania, lecz sztab szkoleniowy liczy na jego szybki powrót do treningów.