Mourinho zarobił już prawie 100 mln funtów za zwolnienia z klubów

José Mourinho znów opuszcza klub z niebagatelną odprawą. Po rozstaniu z Fenerbahce Portugalczyk zbliża się już do magicznej kwoty 100 mln funtów zgromadzonych tylko za… zwolnienia z kolejnych wielkich zespołów. Jego wyjątkowa droga przez największe ligi i gigantyczne wypłaty to ewenement w futbolowym świecie. Mourinho mimo braku sukcesów w Stambule czeka kolejny spory przelew, a licznik odpraw kręci się dalej.
José Mourinho ponownie wzbudza emocje na rynku menedżerskim, opuszczając Fenerbahce z kolejną pokaźną odprawą. Zaledwie dwa dni po odpadnięciu tureckiego zespołu z eliminacji Ligi Mistrzów po batalii z Benficą, Portugalczyk kończy swoją krótką przygodę w Stambule, jednocześnie przebijając kolejne finansowe rekordy.
Według cytowanego przez brytyjskie media portalu Fanatik, Mourinho ma otrzymać aż 13 mln funtów rekompensaty za przedwczesne rozwiązanie umowy z Fenerbahce. To nie pierwszy raz, gdy Portugalczyk odchodzi z klubu piłkarskiego, pomnażając tym swoją fortunę, co czyni go bodaj najbardziej „opłacalnie zwalnianym” menedżerem wszechczasów.
Przekrój jego kariery robi ogromne wrażenie, nie tylko sportowo. Po wcześniejszym rozstaniu z AS Romą, gdzie Brazylijski maestro musiał zadowolić się najskromniejszą odprawą w swojej karierze (3 mln funtów), w kolekcji trenera figuruje już szereg imponujących sum: 26,3 mln funtów od Chelsea po dwóch zwolnieniach ze Stamford Bridge, 19,6 mln funtów wypłaconych przez Manchester United po nieudanej trzeciej kampanii, czy 17 mln funtów po zwolnieniu przez Real Madryt. Notuje się także 15 mln funtów po przygodzie z Tottenhamem.
Czytaj także
Mimo braku trofeów z Fenerbahce – co zdarzyło mu się tylko drugi raz w karierze (obok Tottenhamu) – Portugalczyka nie opuszczają spektakularne zarobki. Łączna suma odpraw wypłaconych Mourinho zbliża się obecnie do astronomicznych 100 mln funtów. Wszystko to sprawia, że jego rozstania z klubami bywają niemal równie głośne, jak triumfalne wejścia.
Jego ostatnia dymisja przyszła po porażce 0:1 z Benficą oraz remisie 0:0 w pierwszym meczu eliminacji. Tymczasem tylko kilka godzin po jego odejściu, z bezrobociem musiał zmierzyć się kolejny znany szkoleniowiec – Ole Gunnar Solskjaer, były następca Mourinho w Manchesterze United, zwolniony przez Besiktas.
Zresztą sam Mourinho, nie kryjąc nuty dystansu do swojej reputacji, wspominał ostatnio: „Najlepsze, co mogę zrobić po odejściu z Fenerbahce, to przejść do klubu, który nie gra w europejskich pucharach. Jeśli więc któryś z angielskich klubów z dołu tabeli będzie potrzebował trenera za dwa lata – chętnie przyjdę”, rzucił Portugalczyk żartobliwie.