Isak Hien nie zagra z Polską. Szwecja bez podstawowego obrońcy
Reprezentacja Szwecji musi radzić sobie bez swojego kluczowego defensora. Isak Hien, 27-letni piłkarz Atalanty i jeden z liderów szwedzkiej kadry, opuścił zgrupowanie po kontuzji odniesionej w meczu z Ukrainą. Jego nieobecność otwiera przed Polakami realną szansę na sukces w decydującym spotkaniu o awans na mistrzostwa świata.
Tuż przed najważniejszym starciem barażowym ze Szewcją, polscy kibice otrzymali informację, która zdecydowanie podnosi temperaturę pojedynku. Isak Hien, podstawowy defensor i filar tej reprezentacji, nie zagra we wtorkowym meczu w Sztokholmie. Szwedzka federacja oficjalnie potwierdziła, że kontuzja wyklucza 27-latka z gry przeciwko Polsce.
Hien niejednokrotnie prowadził swoich kolegów na boisku jako kapitan, a jego rola zarówno w defensywie, jak i w szatni, była nie do przecenienia. Uraz wyeliminował go już podczas czwartkowego meczu barażowego z Ukrainą, gdy jeszcze w pierwszej połowie musiał zejść z murawy. Zastąpił go Carl Starfelt i jak można się domyślać, to właśnie on rozpocznie wtorkowy pojedynek od pierwszej minuty.
Trener Graham Potter pytany o stan zdrowia Hiena na konferencji prasowej, nie ukrywał rozczarowania. Jak przyznał, „nie wygląda to pozytywnie”. Szwedzka federacja rozwiała wątpliwości już w sobotnie popołudnie, informując w swoim komunikacie, że Hien opuścił zgrupowanie. Co ciekawe, nie zdecydowano się brać żadnego nowego gracza w jego miejsce, co może świadczyć o pewności względem pozostałych zawodników lub ograniczeniach kadrowych.
Tak czy inaczej, nieobecność Hiena z pewnością stanowi poważne wyzwanie dla Skandynawów. Obrońca Atalanty był gwarantem spokoju w tyłach, a przeciwko Polsce zamykającej barażową drogę na mundial, Szwedom przydałby się każdy centymetr doświadczenia i umiejętności. Mecz, który zdecyduje o awansie na mistrzostwa świata, rozpocznie się we wtorek o 20:45.