Didier Deschamps tłumaczy nieobecność Camavingi na mistrzostwach świata
Didier Deschamps nie zabiera Eduardo Camavingi na mistrzostwa świata. Decyzja szybko wywołała gorące komentarze – piłkarz Realu Madryt miał za sobą trudny sezon, a selekcjoner otwarcie mówi o powodach selekcji. Francja bez młodego pomocnika ruszy do walki o tytuł z piątką innych środkowych w kadrze.
Didier Deschamps ogłosił pełny skład reprezentacji Francji na nadchodzące mistrzostwa świata. Wśród powołanych próżno szukać nazwiska Eduardo Camavingi – ta decyzja błyskawicznie rozpaliła dyskusje wśród kibiców i ekspertów.
Chociaż Francuzi celują w najwyższe cele, selekcjoner zmuszony był do trudnych wyborów personalnych. Ostatecznie obok niepowołanego Camavingi na mundial nie polecą również m.in. Randal Kolo Muani. Jeszcze niedawno Camavinga wydawał się naturalnym kandydatem do środka pola, zwłaszcza patrząc na jego doświadczenie turniejowe: 29 występów w kadrze i udział w mundialu 2022 oraz EURO 2024.
Sam Deschamps nie owijał w bawełnę, przedstawiając swój punkt widzenia na sprawę pomocnika Realu Madryt. Przyznał: „Ma za sobą trudny sezon, w którym grał mniej i zmagał się z kontuzjami. Wciąż jest młody. Muszę dokonywać wyborów i budować odpowiednią strukturę kadry. Ale wyobrażam sobie jego rozczarowanie tego wieczoru”.
Bez Camavingi w środku pola „Trójkolorowi” będą musieli liczyć przede wszystkim na pięciu innych zawodników: Aureliena Tchouameniego, Adriena Rabiota, Manu Kone, Warrena Zaire-Emery'ego i N'Golo Kante. Każdy z nich ma różne atrybuty, ale razem tworzą zwartą linię, z którą Deschamps chce powalczyć od pierwszego grupowego starcia.
Francja rozpoczyna mundial 16 czerwca meczem z Senegalem. W ich grupie znalazły się także zespoły Iraku i Norwegii, więc awans jest obowiązkiem – choć już wiadomo, że na boisku zabraknie jednego z najbardziej wszechstronnych zawodników młodego pokolenia.