Szwecja demoluje Ukrainę. Viktor Gyokeres bohaterem meczu barażowego – StolicaSportu.pl

Szwecja ogrywa Ukraninę. Gyokres show!

Viktor Gyokeres
fot. James Boyes (Wikimedia CC 2.0)
Domyślna grafika
Eryk
26 marca 2026 22:47
3 minuty czytania

Już w 6. minucie Viktor Gyokeres otworzył bramkowy festiwal, a Ukraina aż do końca meczu ani razu nie zagroziła Szwedom poważnie. Podopieczni Grahama Pottera solidnie zamknęli rywali w klatce defensywy i pewnie zameldowali się w finale baraży. Cały zespół zagrał koncertowo – chociaż Gyokeres bezlitośnie dobił rywali, Szwedzi imponowali skutecznością i żelazną organizacją gry.

Szwedzka kadra przebojem wjechała do finału baraży, demolując Ukrainę w sposób, którego mało kto się spodziewał. Ekipa Grahama Pottera już po pierwszych minutach przejęła kontrolę i nie oddała jej do końcowego gwizdka – to nie było zwykłe zwycięstwo, lecz bezdyskusyjny pokaz siły.

Bohaterem wieczoru został Viktor Gyokeres. Napastnik Arsenalu potrzebował zaledwie sześciu minut, by wpisać się na listę strzelców. Fantastyczna akcja rozpoczęła się od błyskotliwego zagrania Benjamina Nygrena: piłka jak po sznurku, a Gyokeres do pustej bramki dopełnia dzieła. To zmusiło Ukraińców do gry ofensywnej, ale o jakiejkolwiek konstrukcji akcji mogli jedynie pomarzyć – przez pierwszą połowę praktycznie bili głową w mur.

Szwedzi nie forsowali tempa, cierpliwie wyczekiwali pressingu rywali i momentami niemal się cofali. Defensywa pracowała bez zarzutu, a gdy dochodziło do okazji kontrataków, pod polem karnym Trubina momentalnie robiło się gorąco. Blisko podwyższenia prowadzenia był jeszcze Gabriel Gudmundsson, lecz po szybkim kontrze trafił tylko w słupek.

Ważnym momentem okazała się kontuzja Isaka Hiena, który już w 37. minucie został zmuszony do opuszczenia boiska. Mimo tych rotacji Szwedzi nie stracili płynności w grze. Po przerwie Gudmundsson zgłaszał kłopoty zdrowotne, ale zespół nadal funkcjonował jak dobrze naoliwiona maszyna.

Gyokeres nie do zatrzymania – hat-trick na wagę finału

Druga część spotkania szybko ukłuła Ukraińców. Bramkarz Kristoffer Nordfeldt wyprowadził potężny wykop, a Viktor Gyokeres w swoim stylu zabrał się z piłką, wymanewrował defensorów i po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Podopieczni Pottera zwietrzyli szansę na punktowanie rywala raz jeszcze – i tak się właśnie stało.

Ukraińcy przez całe 90 minut nie mogli znaleźć sposobu, by przedostać się przez znakomicie zorganizowaną szwedzką obronę. Choć do przerwy mogło być już po wszystkim, decydujący cios Szwedzi wyprowadzili w 73. minucie. Najpierw Trubin faulował Gyokeresa w polu karnym, a napastnik wziął sprawy w swoje ręce – z jedenastu metrów był bezlitosny, kompletując hat-tricka. Tego jeszcze brakowało Ukraińcom do pełni rozgoryczenia.

W końcówce Ukraina uratowała honorowego gola – Matwij Ponomarenko wpisał się na listę strzelców w ostatniej minucie. To jednak nie zmieniało już niczego. Przez dziewięćdziesiąt minut byli tylko tłem dla znakomicie dysponowanej szwedzkiej drużyny.

Ukraina - Szwecja 1:3 (0:1)
0:1 Viktor Gyokeres 6
0:2 Viktor Gyokeres 51
0:3 Viktor Gyokeres 73-karny
1:3 Matwij Ponomarenko 90

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie