Niemcy wygrywają z Ghaną – seria siedmiu zwycięstw trwa – StolicaSportu.pl

Niemcy kontynuują serię. Siódme zwycięstwo z rzędu

Kai Havertz
fot. Voltmetro (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Igor
30 marca 2026 23:13
2 minuty czytania

Od pierwszego gwizdka Niemcy narzucili własne warunki, nie pozostawiając wątpliwości, kto kontroluje przebieg meczu. Już akcja Floriana Wirtza z 6. minuty pokazała skalę dominacji gospodarzy, choć piłka po jego uderzeniu z rzutu wolnego odbiła się tylko od słupka. Przewaga przełożyła się na wynik dopiero pod koniec pierwszej połowy, kiedy Kai Havertz zamienił rzut karny na prowadzenie. Po przerwie rotacje składem wprowadziły pewną nerwowość, co natychmiast wykorzystała Ghana. Dopiero akcja z końca spotkania i trafienie Deniza Undava znów dały przewagę Niemcom, którzy mogą cieszyć się serią siedmiu zwycięstw z rzędu.

Od pierwszych minut spotkania Niemcy zdecydowanie przejęli inicjatywę, efektywnie zamykając Ghanę na jej własnej połowie. Florian Wirtz już w 6. minucie popisał się groźnym strzałem z rzutu wolnego, po którym piłka zatrzymała się na słupku – to był jasny sygnał, że gospodarze od razu narzucili wysoki rytm gry.

Statystyki posiadania piłki i liczby sytuacji pod bramką Ghańczyków musiały robić wrażenie, choć przez sporą część pierwszej połowy brakowało skuteczności. Niemcy cierpliwie budowali ataki pozycyjne i właśnie ta konsekwencja przyniosła efekt tuż przed przerwą. W doliczonym czasie gry do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Kai Havertz i bezbłędnie wykonał rzut karny, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie.

Druga połowa przyniosła sporą rotację w składzie gospodarzy – Julian Nagelsmann jeszcze przed upływem godziny gry wymienił aż siedmiu zawodników. Takie zmiany mocno wpłynęły na płynność akcji i pressing, co błyskawicznie wykorzystała Ghana. W 70. minucie, po dynamicznym wyjściu Ferricka Kohna, Abdula Fatawu dopadł do piłki i pewnie umieścił ją w siatce, przywracając remis.

Mimo to końcówka należała ponownie do gospodarzy, którzy odrobili swoją lekcję z wcześniejszych niepowodzeń pod bramką rywala. Na dwie minuty przed końcem meczu, po składnej i szybkiej akcji, Deniz Undav mocnym strzałem z bliska przełamał defensywę Ghany i zapewnił Niemcom siódme z rzędu zwycięstwo. Ten gol podsumował konsekwencję i cierpliwość drużyny, potrafiącej przejąć kontrolę nawet po utracie prowadzenia.

Niemcy - Ghana 2:1 (1:0)
1:0 - Kai Havertz 45+3-karny
1:1 - Issahaku Fatawu 70
2:1 - Deniz Undav 88

Forma drużyny dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie