Mikel Oyarzabal błyszczy w kadrze Hiszpanii. Yamal tym razem w cieniu
Gdy większość spojrzeń zwrócona jest na Lamine’a Yamala, prawdziwe liczby przemawiają za innym graczem reprezentacji Hiszpanii. Mikel Oyarzabal rozkręca się z meczu na mecz i jego wpływ na zespół La Furia Roja rośnie w ekspresowym tempie. Za ostatnie 10 spotkań zdobył aż jedenaście bramek i dorzucił do dorobku sześć asyst. W starciu z Serbią znów trafił dwukrotnie.
Choć Lamine Yamal uchodzi za twarz obecnej reprezentacji Hiszpanii, ostatnie statystyki wyraźnie każą spojrzeć szerzej na rozkład sił w drużynie Luisa de la Fuente. To Mikel Oyarzabal ze swoimi osiągnięciami zachwyca i to on staje się cichym bohaterem „La Furia Roja”.
Im bliżej do Mistrzostw Świata, tym mocniej dziennikarska uwaga koncentruje się na największych nadziejach poszczególnych kadr. Hiszpańskie media i eksperci do niedawna nie mieli wątpliwości, komu należy się palma pierwszeństwa – Yamal z FC Barcelony nie schodzi z ust komentatorów, a jego dryblingi i odważna gra rozpalają wyobraźnię kibiców. Jednak liczby nie kłamią.
Okazuje się, że w sytuacji, gdzie Yamal wyłączony jest z gry lub rywale szczególnie skupiają się na jego neutralizowaniu, Hiszpania z powodzeniem opiera atak na Oyarzabalu. Pomocnik Realu Sociedad nie tylko regularnie strzela bramki, ale zachwyca też skutecznością w kluczowych zagraniach.
Kolejnym potwierdzeniem rosnącej formy była towarzyska potyczka z Serbią wygrana 3:0. W tym spotkaniu Mikel Oyarzabal zapisał się w protokole meczowym podwójnie – dwa gole nie zostawiły złudzeń, kto jest obecnie najpewniejszym punktem tej kadry w ofensywie.
Seria dziesięciu kolejnych występów z golem lub asystą mówi sama za siebie. W sumie w tym okresie Oyarzabal zdobył 11 bramek i zaliczył 6 asyst dla Hiszpanii. Te statystyki stawiają go w centrum uwagi tuż przed wielkim mundialem.