Męczarnie Chelsea z Pafos. Caicedo na ratunek
Przez większość meczu kibice na Stamford Bridge oglądali twardą walkę i błądzenie Chelsea pod bramką mistrza Cypru. Dopiero w 78. minucie Moises Caicedo znalazł drogę do siatki, dając "The Blues" cenne zwycięstwo 1:0. Londyńczycy niemal całą drugą połowę męczyli się z defensywą Pafos i choć utrzymywali się przy piłce, długo nie potrafili jej wykorzystać. Bramkarz rywali – Jay Gorter – wielokrotnie ratował swój zespół, spinając akcje Chelsea. Podopieczni Liama Roseniora, pomimo ogromnej przewagi, zapewnili sobie cenne trzy punkty dopiero pod sam koniec starcia.
Bicie głową w mur – to chyba najtrafniejsza fraza, opisująca grę Chelsea przeciwko mistrzowi Cypru. Choć gospodarze niemal nie opuszczali połowy Pafos FC, długo nie mieli pomysłu na sforsowanie solidnej defensywy rywali.
Zespół Liama Roseniora musiał walczyć o pełną pulę, by zachować szansę na czołową ósemkę ligowej stawki. W teorii faworyt, w praktyce – męczarnie. Gigantyczna przewaga w posiadaniu, częste próby z dystansu, ale za każdym razem piłka lądowała tam, gdzie stał Jay Gorter. Trzeba mu oddać, że długo trzymał swój zespół w grze, choć uderzenia Chelsea zbyt często leciały w sam środek bramki.
Londyńczycy bombardowali pole karne rywali, jednak akcje za każdym razem rozbijały się o dobrze ustawioną linię obrony mistrza Cypru. Nawet najgroźniejsze ataki kończyły się na czujnym Holendrze między słupkami. Właśnie Gorter, mimo braku spektakularnych parad, zapewnił Pafos spokój w newralgicznych momentach spotkania.
Decydujący moment nastąpił w 78. minucie. Po rzucie rożnym zrobiło się zamieszanie pod bramką Pafos, a do piłki dopadł Moises Caicedo. Ekwadorczyk idealnie znalazł się przy słupku i główką nie dał szans bramkarzowi.
To był jego mecz – nie tylko w destrukcji, ale i pod bramką rywala. Pomocnik Chelsea kilka razy szukał okazji do strzału, lecz dopiero za czwartym razem udało mu się pokonać Gortera. Ostatecznie Stamford Bridge eksplodowało z radości, a "The Blues" zgarnęli 3 punkty.
Dzięki wygranej Chelsea awansowała na ósme miejsce w tabeli z dorobkiem 13 punktów. Przed ostatnią serią fazy grupowej zadanie nie będzie jednak łatwe, bo podopiecznych Roseniora czeka wyjazdowa rywalizacja z SSC Napoli. To właśnie tam rozstrzygnie się, czy londyńczycy bezpośrednio awansują do 1/8 finału.
Pafos z kolei zostaje na odległym 30. miejscu, mając zaledwie 6 punktów. Matematycznie mistrz Cypru wciąż ma szanse na wyjście z grupy, ale sytuacja zespołu jest wyjątkowo trudna. Patrząc na przebieg meczu, trudno się dziwić takiej pozycji – mimo ambitnej postawy, zawodnicy Pafos nie potrafili przeciwstawić się falowej ofensywie gospodarzy.
Chelsea FC – Pafos FC 1:0 (0:0)
1:0 Moises Caicedo 78'
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore